tel fax kom

Na okładce: Magdalena Kampa fot. Piotr Ogonowski FOTOGRAFIKA - OPOLE Adres wydawcy przyjmowanie ogłoszeń: 45-560 OPOLE ul. Jagiellonów 72 Pragniemy...
1 downloads 4 Views 5MB Size
Na okładce: Magdalena Kampa fot. Piotr Ogonowski FOTOGRAFIKA - OPOLE

Adres wydawcy przyjmowanie ogłoszeń: 45-560 OPOLE ul. Jagiellonów 72

Pragniemy przedstawić Państwu Pr kolejny kole ko le numer kwartalnika Modny Mo Ślub – ostatni w tym roku kale ka kalendarzowym. Jak na koniec roku roku przystało przychodzi czas na refleksje refle re fle i podsumowania. Jesteśmy już już z Państwem drugi rok i z każdym numerem nume nu me pragniemy przedstawić cora coraz szerszą ofertę zarówno reklamodawców rekl jak i artykułów o problematyce ślubno-weselnej. Zacz Zaczynaliśmy od wydawania maga magazynu 16 stronicowego w nakładz 3 tys. Sztuk. Obecny numer ładzie to 332 strony w nakładzie 5 tys. egz. Cały nasz wysiłek kierujemy w nieustanne podnoszenie jako jakości wydawnictwa ,jego formy i za zawieranych treści .Ponawiamy apel z prośbą o współpracę oraz

informacje o ważnych i szczególnych wydarzeniach w branży . Tylko dzięki Państwu jesteśmy w stanie dotrzeć do ciekawych miejsc, zarejestrować niecodzienne wydarzenia zarówno rodzinne jak i lokalne. Chcielibyśmy, aby z nadchodzącym Nowy Rokiem ta współpraca była bardziej owocna. Prosilibyśmy również o sugerowanie tematyki jaką będziemy poruszać na łamach kwartalnika, tak aby przyszli nowożeńcy mogli korzystać z doświadczeń już dotartych par. Wszystkim Czytelnikom i Reklamodawcom, dzięki którym kwartalnik może funkcjonować życzymy wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego 2008 Roku.

tel. 077 423 03 36 fax 077 423 03 37 kom. 602 747 631 www.modnyslub.opole.pl e-mail: [email protected] Redaktor Naczelny: Andrzej Marcinkowski Opracowanie graficzne i skład: Tomasz Kuciński Dział Reklamy: Tomasz Midor Andrzej Gierczak Korekta: Tomasz Midor Wzory ogłoszeń wykonanych przez wydawcę pozostaj po ają ą je jego własn snoś ością. oś ą. pozostają własnością.

Dostępny bezpłatnie na terenie województwa Opolskiego. W Urzędach Stanu Cywilnego, punktach nauk przedmałżeńskich, ekskluzywnych salonach sukien ślubnych, salonach fryzjerskich, kosmetycznych, solariach oraz w internecie. Nakład: 5000 egz.

www.modnyslub.opole.pl 3

Modny Ślub

4 www.modnyslub.opole.pl

Modny Ślub

www.modnyslub.opole.pl 5

Modny Ślub

6

www.modnyslub.opole.pl

Modny Ślub

Zbliża się ten najważniejszy dzień w Twoim życiu. Chcesz aby wszystko było NAJ - najpiękniej, najdokładniej, najładniej! Całość świetnie zaplanowana i dopięta na ostatni guzik. Dużo spraw do dopatrzenia: suknia, garnitur, kościół, goście, szykowne menu, muzycy, muzyka… oj tak! A gdyby w kościele, podczas ceremonii ślubnej, oprócz tradycyjnej oprawy muzycznej, mieć coś jeszcze… coś innego, niecodziennego i niepowtarzalnego? Magiczne instrumenty, które dodadzą blasku uroczystości - skrzypce, trąbkę, flet, a może saksofon? Lub piękny śpiew sopranowy? Albo szlachetnie brzmiący – kameralny zespół smyczkowy, zespół wokalny lub chór! No dobrze! Ale właściwie - JAK TO WSZYSTKO MA WYGLĄDAĆ? Po pierwsze – kiedy można grać? Momenty, w których może pojawić się muzyka, ściśle wyznacza porządek liturgiczny mszy. Praktykującym katolikom chwile te są doskonale znane, bo właśnie wtedy śpiewamy pieśni. Są to: • Początek - śpiewy na wejście • Ofiarowanie - przygotowanie darów • Komunia i Dziękczynienie • Zakończenie, po błogosławieństwie Dokładnie cztery miejsca, gdy może zabrzmieć muzyka. W tym czasie można zaprezentować maksymalnie siedem utworów. Dlaczego siedem skoro tylko cztery części? Wszystko zależy od przebiegu Mszy. Bo gdy założymy, że do Komunii przystąpi wiele osób, czasu wystarczy, aby wykonać dwa utwory. Ponadto, jeśli podczas mszy Para Młoda będzie podpisywać dokumenty ślubu konkordatowego, to i wtedy miło będzie, gdy w tle pojawi się muzyka. Można też wykonać jeden spokojny utwór, w momencie gdy po błogosławieństwie ksiądz udaje się w kierunku zakrystii, a Młoda Para przez chwilę w skupieniu modli się. Jednak nie nastawiajmy się na taki scenariusz. Zdarza się on bowiem niezwykle rzadko, zwykle w kolejce przed kościołem czeka już następna młoda para. Cztery, pięć utworów w zupełności wystarczy, aby ślubnej liturgii nadać uroczysty charakter. A zatem…

Po drugie – jakie wybrać utwory? Początek i Koniec mszy to zazwyczaj Marsze Weselne. Ten bardziej znany Marsz, jest kompozycją Felixa Mendelssohna. I to właśnie tego utworu spodziewamy się wychodząc tryumfalnie z kościoła, już jako Mąż i Żona. Rozpoczyna się on fanfarowo brzmiącym akordem, który przeistacza się w apogeum radości. A zatem jaki marsz powinien znaleźć się na początku Mszy? Jest to dzieło Ryszarda Wagnera. Utwór zrównoważony, o niezwykle uroczystym charakterze. Obydwa te Marsze zazwyczaj grają organiści, wykorzystując pełnię możliwości instrumentu. Podczas Ofiarowania lub Komunii, Młode Pary chcą zwykle usłyszeć utwór „Ave Maria”, czyli modlitwę „Zdrowaś Mario”. Ten motyw był lubiany przez kompozytorów, gdyż można odnaleźć wiele dzieł o tym tytule w literaturze muzycznej. Pisali je między innymi: J.Arcadelt, A.Doss, G.G.Gorczycki, S. Moniuszko, A.Chlondowski, T.Szeligowski, G.Dionizetti. Najczęściej wykonywane są dwie kompozycje: F. Schuberta lub J.S.Bacha/Ch.Gounoda. Obydwie są przepiękne i podobnie zbudowane. Na partię jednostajnego akompaniamentu, nałożony jest drugi plan – cudowna, niemal eteryczna melodia. Osobiście wolę „Ave Maria” stworzone przez dwóch kompozytorów - J.S.Bacha i Ch.Gounoda. Ciekawostką historyczną związaną z utworem jest fakt, że jego Twórcy nigdy się ze sobą nie spotkali. Żyli w dwóch różnych epokach, a daty ich śmierci dzieli różnica 143 lat! A mimo to powstał ten znakomity utwór, który potrafi tak mocno wzruszyć. Jak to się stało? Charles Gounod dokomponował melodię do istniejącego Preludium C-dur z „Das Wohltemperierte Klavier” skomponowanego przez Jana Sebastiana Bacha. Od tej pory utwór ten żyje własnym życiem, nosząc nazwiska obydwu muzyków i ciesząc uszy wielu Młodych Par. Ale dwa marsze i „Ave Maria” nie wyczerpują gamy możliwych do zaprezentowania utworów. Historia muzyki zgromadziła prawdziwe skarby miniatur muzycznych, mogących pojawiać się podczas uroczystości ślubnej. Wymienić tu można między innymi: „Largo” G.F.Haendla (doskonałe na początek, np. zamiast Marsza

Wagnera), „Litania” F.Schuberta (podczas modlitwy Pary Młodej na zakończenie mszy), „Ave Verum Corpus” W.A.Mozarta (podczas Komunii), „Aria” z Suity D-dur J.S.Bacha, „Marzenie” R.Schumanna, „Kanon” J.Pachelbela. Spotkałam się też z wykonywaniem „Łabędzia” C. SaintSaensa, czy mocno namiętnego „Poematu” Z. Fibicha, a nawet drugą część „Zimy” A.Vivaldiego z koncertów „Cztery Pory Roku”. Pamiętajmy jednak, że większość wymienionych dzieł nie ma sakralnego charakteru, dlatego trzeba dokładnie dowiedzieć się, które utwory może wykonać zaproszony przez nas muzyk. Stąd nasuwa się pytanie kolejne: Po trzecie – kto tu rządzi? Przede wszystkim trzeba pamiętać, że najważniejszy w kościele jest jego gospodarz, czyli ksiądz. I to właśnie ksiądz powinien wyrazić zgodę, czy podczas ceremonii ślubu może brać udział zaproszony przez nas muzyk. Z księdzem również należy ustalić, jakie utwory zostaną wykonane. Katolicka msza ma swój, ustalony przez setki lat, porządek. I w tym właśnie tkwi jej wielkość i piękno. W trakcie mszy księdzu, niemal przez cały czas towarzyszy druga, niezwykle ważna osoba. Jest nią organista, czyli muzyk kościelny. Organista najlepiej zna wszystkie zasady panujące w kościele, w którym zamierzamy zawrzeć związek małżeński. Ponadto, właśnie on jest opiekunem największego z instrumentów – organów. Nie tylko potrafi na nich grać, ale często sam przeprowadza drobne prace konserwatorskie lub stroicielskie. Organista jest postacią niezwykle istotną w muzycznym świecie danej parafii. To on, podczas codziennych liturgii, uczy wiernych melodii nowych pieśni; to on często prowadzi scholę kościelną lub chór parafialny. Organista oddany muzyce to bezcenny skarb. W trakcie mszy ślubnej śpiewa niezwykle ważną pieśń do „Ducha Świętego”, a także wypełnia muzyczną modlitwą Ofiarowanie i Komunię. I to właśnie organista gra słynnego Marsza Weselnego na zakończenie ceremonii. Ale jeśli marzy nam się, aby oprócz organów zabrzmiał jeszcze inny instrument?

www.modnyslub.opole.pl 7

Modny Ślub

Po czwarte – Jaki wybrać instrument? I tu wybór jest olbrzymi i zależny niemal wyłącznie od fantazji Pary Młodej. Jednak nie przesadzajmy zanadto w muzycznych kaprysach! Stawiajmy na profesjonalistów. Osoby sprawdzone lub polecane. Jeśli mamy wątpliwości, warto posłuchać wybranych muzyków. W tym celu najlepiej udać się na wcześniej wskazany ślub innej pary i w spokoju przysłuchać się artyście lub grupie artystów. Nasze ucho jest najlepszym jurorem! (Przy okazji zapoznamy się z porządkiem liturgicznym ślubu i powoli „wczujemy się w rolę”.) Pierwszeństwo będą miały oczywiście organy. Tu bywa różnie, nie zawsze organista parafialny jest w stanie zaspokoić nasze wyszukane oczekiwania. Szczególnie jeśli będziemy chcieli, aby towarzyszył jako akompaniator innemu instrumentaliście. Dlatego nie zapominajmy, że to organista powinien wyrazić chęć wspólnego występowania z innym muzykiem. Młode Pary wybierając muzykę towarzyszącą im w najważniejszym dniu ich życia, kierują się własnym gustem, a często marzeniem. Dlatego zazwyczaj możemy usłyszeć delikatne skrzypce, czy melodyjny wokal. Skrzypce – instrument o wielkich możliwościach barwowych, znakomicie oddaje mistyczny nastrój, tkliwość i… jakąś tęsknotę towarzyszącą także uroczystości ślubnej. Skrzypce potrafią wzruszać, czarować i fascynować. Wiele osób znajduje w ich dźwięku muzykę serca, muzykę duszy. Drugim instrumentem, który znakomicie potrafi wyrazić uczucia jest głos ludzki najpiękniejszy instrument świata. Aria czy pieśń wykonana przez wykształconego wokalistę, potrafi przejąć serca słuchaczy treścią niesioną przez słowa. Ale bywa, że mamy inne marzenia muzyczne. I wtedy na ślubach można usłyszeć harfę, wiolonczelę, altówkę, trąbkę, flet lub saksofon. Wszystko zależy od naszego dostępu do wybranych muzyków. Bywają też śluby, na których występuje niezwykle wytworny kwartet smyczkowy, lub uroczyście brzmiąca orkiestra dęta. Coraz częściej spotyka się śpiewające schole lub chóry. Takie zespoły, gdy są dobrze przygotowane, potrafią zrobić niesamowite wrażenie, które na trwałe pozostaje w pamięci. Muzycy często występują w duetach. Dzwoniąc do skrzypka lub wokalisty, możemy usłyszeć propozycję, że wraz z nim przyjedzie organista-akompaniator. Ma to o tyle sens, że osoby te ćwiczą ze sobą i oferują kompleksową, profesjonalną usługę. Dlatego warto brać pod uwagę i takie rozwiązania. 8 www.modnyslub.opole.pl

Nie można też pominąć nowoczesnego nurtu w muzyce – popu, jazzu, gospel. Coraz częściej można usłyszeć utwory tego typu w kościele. Z punktu widzenia liturgii, nie jest to może najlepszy pomysł, bo może się nieco zatracić sakralność i tradycja, ale tak jak wspomniałam wcześniej, wszystko zależy od wizji Pary Młodej. Pamiętajmy jednak, że wszelkie marzenia mogą się spełniać tylko przy pełnej akceptacji księdza! Po piąte – muzyczne savoir vivre, czyli dobre maniery… Dla organisty grającego w kościele podczas wszelkich uroczystości, gra na organach jest pracą. Pamiętajmy o tym, gdy zdecydujemy, aby inny muzyk uświetniał nasz ślub. Nie zapominajmy o szacunku, jaki należy się organiście danej parafii. Wszak to właśnie on, który codziennie jest w kościele, dba o stan techniczny organów, o odpowiednią literaturę muzyczną, o porządek panujący w okolicach instrumentu. Słowem – - o wszystko, co „na chórze”. Dlatego doceńmy „stacjonarnego” organistę, za to, że swoje uporządkowane miejsce pracy odstępuje dla innego organisty. Dlaczego inny organista? Tu bywa różnie, nie zawsze organista parafialny jest w stanie zaspokoić nasze wyszukane oczekiwania muzyczne. Szczególnie jeśli będziemy chcieli, aby towarzyszył jako akompaniator innemu instrumentaliście. I tu też można zachować się odpowiednio. Zaproponować, aby części stałe mszy były realizowane przez organistę parafialnego, natomiast zaproszony przez nas muzyk lub muzycy niechaj występują w stosownych momentach mszy. Zamawiając jakąkolwiek muzykę traktujmy to jako usługę. Nie zapominajmy o odpowiednim wynagrodzeniu pracy instrumentalistów. Oni przez lata ćwiczyli godzinami, aby w tym najważniejszym dla Was dniu pokazać swój kunszt! Występ podczas

ślubu poprzedzony jest ćwiczeniem, wspólną próbą i przygotowaniem odpowiedniego repertuaru. Naprawdę warto to docenić! Dla przykładu - skrzypek, aby pięknie wykonać utwór, potrzebował rozpocząć naukę gry na instrumencie w wieku 7 lat. Później przez 12 lat uczęszczał do szkoły muzycznej, następnie 5 lat studiów muzycznych… razem 17 lat edukacji muzycznej! To naprawdę szmat czasu. Pamiętajmy o tym! Nie wyobrażam sobie, aby w tym najważniejszym dla Was dniu mogło zabraknąć muzyki! Maria Kuncewicz powiedziała „Muzyka ma koronę w niebie, ale korzenie w ziemi”. I chyba tak właśnie jest… Tworzona przez muzyków, przenosi nas w krainę marzeń. Dzięki muzyce doskonale zapamiętujemy najważniejsze chwile naszego życia, jak pierwsze namiętności i miłości. Przy muzyce poznajemy siebie, nasze wnętrze, ale także i gusta naszych partnerów. To ona towarzyszy nam podczas randek, tęsknoty za ukochaną osobą, wreszcie zaręczyn. Jej eteryczność, zwiewność i ponadczasowość jest niebywała. Niech nadal tak będzie… Czego z całego serca życzę wszystkim Młodym Parom!!! Ludmiła Wocial-Zawadzka

Modny Ślub

www.modnyslub.opole.pl 9

Modny Ślub

10 www.modnyslub.opole.pl

Przemek Chodyniecki decydując się na wyjazd z rodzinnego Kędzierzyna – Koźla, nawet nie zdawał sobie sprawy, jak potoczą się jego losy. Po ukończeniu studium menadżerskiego w Londynie, otrzymał pracę w swoim zawodzie w firmie budowlanej w miejscowości Tunbridge-Wells. Tam w 2005r. poznał pracującą jako sekretarka Angelę Gomes, której rodzinne korzenie wywodziły się aż z Bangladeszu. Angela jest hinduską katoliczką, gdyż jej ojciec był wychowankiem domu dziecka matki Teresy z Kalkuty, co jak się później okazało znacznie ułatwiło załatwianie formalności związanych ze ślubem kościelnym. Po roku wspólnych spotkań i trwałej znajomości, Angela zaprosiła Przemka do swojego rodzinnego domu. Trzeba tu zaznaczyć, że w tradycji hinduskiej takie zaproszenie chłopaka do rodzinnego domu oznacza, że związek młodych ma bardzo poważny charakter, a młodzieniec postrzegany jest jako ka ndyda t

na męża. Na spotkaniu obecny był również ojciec Przemka, który specjalnie na tą okazję przyleciał do Anglii. Ojcowie mieli czas na poważną rozmowę, poczyniono pierwsze ustalenia i co najważniejsze, udzielono im błogosławieństwa na dalszą wspólną drogę. W kulturze hinduskiej, niedopuszczalne jest wspólne zamieszkanie bez ślubu, dlatego 12.08.2006r. młodzi zawarli w Tunbridge-Wells ślub cywilny, który odbył się według obrzędowości hinduskiej. W tym dniu jednocześnie ogłosili, iż ślub kościelny

odbędzie się w przyszłym roku w Polsce. Ślub cywilny, własne mieszkanie i zmiana pracy, tak wyglądały ich wspólne pierwsze miesiące. Oboje podjęli decyzję o zmianie pracy, aby uniknąć niepotrzebnych komentarzy. Przemek rozpoczął pracę jako regionalny menadżer energii odnawialnej, a Angela została szefem bezpieczeństwa na lotnisku Gatwick Airport. Zorganizowanie ślubu kościelnego zaplanowano zgodnie z tradycją polską, natomiast poprawiny miały powiązać ze sobą dwie rodziny poprzez prezentację obu kultur. Sakramentalne „tak” młodzi wypowiedzieli sobie 30.08.2007r. w kościele p.w. św. Zygmunta i Jadwigi w Koźlu. Wbrew opiniom znajomych, przygotowania do ślubu przebiegały szybko i sprawnie. Samo ustalenie menu w restauracji, zarezerwowanie zespołu, limuzyny, fotografa i kamerzysty zajęło nowożeńcom zaledwie 4 dni. Tak sprawną organizację uroczystości ślubnych udało się przeprowadzić właśnie dzięki kwartalnikowi „Modny Ślub”, który reklamuje wszystkich profesjonalnych przedstawicieli branży ślubno-weselnej. Wspominając dzień ślubu Państwot Młodzi, ze wzruszeniem opowiadali o swoich pierwszych prezentach. Podczas uroczystości kościelnych niesamowite wrażenie na gościach i Młodej Parze wywarło wykonanie na organach fragmentu opery w języku angielskim, wspaniałą niespodziankę przekazał proboszcz ks. Alfons Szubert, który ofiarował im cegłę klinkierkę, jako symbol twardości i nierozerwalności związku małżeńskiego, a to, co przeszło najśmielsze oczekiwania Nowożeńców, to tak liczne przybycie gości, którzy zaszczycili ich swoją obecnością. Po ceremonii zaślubin Młoda Para wraz z gośćmi udała się na zabawę weselną. Przyjęcie zorganizowano w restauracji „Marina” w Januszkowicach, a do tańca przygrywał im zespół Mar’Sel. Już na weselu, w trakcie wspólnego biesiadowania, ojcowie Młodej Pary postawili zakład, jakiej płci urodzi się pierwszy potomek. Ten, który wygra zakład, otrzyma butelkę dobrej whisky. Na drugi dzień, czyli w poprawiny, kobiety z rodziny Angeli przybyły na salę w „sari”tradycyjnych strojach używanych tylko na specjalne okazje. Stroje wyszywane srebrem budziły powszechny zachwyt. Kiedy

z głośników popłynęła muzyka z rodzinnych stron Angelii na parkiecie pojawiły się jej cztery siostry (w tym bliźniaczka Angeli), oraz dwóch braci i zaprezentowali swój narodowy taniec. Jak wspominają Nowożeńcy wszystko przebiegało we wspaniałej atmosferze i dobrej zabawie. Po weselu wyjechali na wymarzony miesiąc miodowy, który spędzili na Barbados. Kończąc swoją życiową opowieść pan Przemysław Chodyniecki wraz z małżonką Angelą pragną podziękować wszystkim gościom obecnym na weselu oraz rodzinom z obu stron. Gorąco dziękują właścicielowi restauracji „Marina” panu Janowi Płonce, który tak bardzo pomógł w sprawnej organizacji wesela. Za pomoc dziękują także proboszczowi parafii św. Zygmunta i Jadwigi ks. Alfonsowi Szubert za szybkie i bezproblemowe załatwienie formalności związanych z przyjęciem sakramentu małżeństwa. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak życzyć im wytrwałości we wspólnym dążeniu do wytyczonych celów, realizacji wszystkich pragnień i marzeń. Oczywiście miłości i wzajemnego zrozumienia, oraz jak najszybszego doczekania się potomka. Beata Gierczak

„Organizujemy przyjęcia weselne” brzmi oferta domu weselnego. Zachęceni takim zaproszeniem, Państwo Młodzi przyjmują za oczywiste, iż wszystkie problemy związane z najważniejszym w Ich życiu wydarzeniem przejmą profesjonaliści; przygotują wspaniałe potrawy, zapewnią miłą obsługę, przystroją lokal, zadbają wreszcie o najlepszą muzykę. Po zapłaceniu odpowiedniej ceny, goście weselni otrzymają to wszystko na weselnej tacy. Zazwyczaj tak się rzeczywiście dzieje, jednak nie zawsze. Gdy chodzi o prawa autorskie, niektórzy organizatorzy wesel, a w szczególności właściciele domów weselnych w rozmowach ze Stowarzyszeniem Autorów ZAiKS prezentują zgoła odmienną optykę. Okazuje się, że nie czują się oni organizatorami, gdyż zajmują sie jedynie wynajmowaniem sali i obsługą gastronomiczną. Organizatorami mają pozostawać Państwo Młodzi, dlatego to Oni powinni wynająć zespół muzyczny, uzyskać umowę licencyjną ZAiKS-u i dokonać zapłaty wynagrodzeń autorskich. Warto zastanowić się nad źródłem takiego dwugłosu. Jak stanowisko to się ma do obowiązującego prawa przyjętych zwyczajów, a w szczególności czy jest o co kruszyć kopie? Nikt nie może bez naszej zgody wejść na teren naszej posesji. Twierdzenie to nie budzi żadnych sprzeciwów. Nie powinno nas więc dziwić, że ta sama zasada dotyczy praw autorskich, gdyż są to te same prawa własności. Jest oczywiste, że dotyczą one wszystkich. Mówiąc prościej, nikt nie ma prawa bez zgody autora korzystać z muzyki, ani też innych utworów. Jeżeli korzystanie z utworów odbyło się bez wiedzy i zgody twórcy, to ma on prawo domagać się satysfakcji ( ustawa wymienia ich spory katalog ), co ważne, od każdego z organizatorów. Tak stanowi prawo, a co podpowiada zwyczaj? Zgodne z polską tradycją sprawy zakupu napojów „zamawiania” zespołu muzycznego, czy inne zabiegi organizacyjne, rodziny Państwa Młodych dzieliły pomiędzy siebie. Czy ta tradycja powinna znaleźć swoje miejsce w obowiązującym prawie? Oczywiście nie, gdyż odnosi się ona do jedynych niegdyś organizatorów, a więc rodzin Państwa Młodych. Miała i nadal ma ona na celu równomierne obciążenie kosztami ich budżetów. W dobie pojawienia się nowych uczestników, np. domów weselnych, tradycyjny podział ról jest niekompletny. Zwyczaj nie zawsze pokrywa się

z obowiązującym prawem, dlatego warto mieć wątpliwości i warto pytać. Kogo i o co pytać? Jeżeli mamy na myśli muzykę wykonywaną na żywo w trakcie wesela, to niewątpliwie Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, które ma prawo do udzielania licencji w imieniu twórców z całego świata. W odniesieniu do muzyki odtwarzanej, np z płyt, występują jeszcze uprawnienia innych organizacji, chroniących tzw. praw pokrewnych (artystycznych wykonań i produkcji nagrań mechanicznych). Umowę licencyjną ZAiKS-u opracowuje inspektor terenowy (rejony działań inspektorów, oraz informacje teleadresowe znajdują sie na naszej stronie internetowej*). Wynagrodzenia autorskie nie powinny stanowić problemu, nawet przy niskich budżetach niektórych wesel. Za dostęp do całego światowego repertuaru muzycznego, w przeliczeniu na 1 uczestnika wesela, wynoszą one od 1,30 zł (wesele dla 50 osób, w małej miejscowości, ). Wypełnieniem wniosku o zawarcie umowy licencyjnej, podpisaniem stałej umowy i jej bieżącą realizacją może i powinien zająć się

właściciel o b i e k t u weselnego, który może posiadać stałą umowę z ZAiKS-em, a tym samym proponować szerszą ofertę organizacyjną. Państwo Młodzi mają prawo oczekiwać komfortu, tym bardziej, że organizator w ich imieniu powinien zrobić to wszystko, co jest możliwe. Uzyskanie naszej umowy jest nie tylko możliwe, ale nie wymaga ani opłat, ani też wysiłku, wystarczy się nam przedstawić, a my najwyżej za kilka dni przyślemy opracowaną umowę. Ryszard Nowosadzki Dyrektor Okręgu Katowice ZAiKS *Odpowiedzi na pytania dotyczące prawa autorskiego, kontaktów z ZAiKS-em, stawek opłat autorskich znajdą Państwo na naszej stronie www.zaiks.org.pl

www.modnyslub.opole.pl 13

Kiedy podejmujemy decyzję o wspólnych planach na całe życie, często chcemy się tą nowiną podzielić z innymi bliskimi nam osobami. Wtedy to często zapada decyzja o organizacji przyjęcia lub zabawy weselnej. Jednym z pierwszych kroków, które wtedy czynimy to wybór lokalu weselnego. Decydując się na wynajęcie restauracji bierzemy pod uwagę wielkość sali, proponowane menu, możliwość zapewnienia noclegów gościom weselnym, a także położenie lokalu. Szczególnie zatem zainteresowani mogą być opolanie, gdyż lokal „Gospoda pod Złotą Koroną” znajduje się w Opolu – Grotowicach.

Gospodę wybudowano w 1900 r., a jej pierwszym właścicielem był pan Gorzol. Lokal zaistniał pod szyldem „Pod Lipami”, gdyż vis a vis restauracji stały dwie potężne lipy, z których do dzisiaj przetrwała tylko jedna, uznana obecnie za Pomnik Przyrody. Gospoda działała prężnie do 1945 r., później w wyniku zmian ustrojowych naszego państwa dolna część lokalu została zagospodarowana przez dom kultury, natomiast pomieszczenia na piętrze zostały przeznaczone pod lokale mieszkalne dla przesiedleńców. Oczywiste jest zatem, że budynek został zniszczony i zaniedbany. Jednak po wielu, wielu latach, znów wrócił do swojego pierwotnego przeznaczenia. Od 1996 r. w budynku tym rozpoczęła działalność „Gospoda Pod Złotą Koroną”. Lokal specjalizuje się w organizacji przyjęć okolicznościowych, rodzinnych tj. wesela, komunie, jubileusze, a także bankietów

firmowych, bali sylwestrowych czy karnawałowych. W kartach menu znajdziecie Państwo potrawy tradycyjnej kuchni śląskiej i polskiej. W trakcie prowadzonych prac remontowych dokładnie przemyślano rozkład sal, tak, aby można było zorganizować zarówno małą, kameralną uroczystość, jak i duże, huczne wesele na 120 osób. W „Gospodzie pod Złotą Koroną” zobaczycie Państwo trzy sale: salę kameralną mogącą ugościć 18 osób, salę barową mieszczącą do 40 osób, czy dużą, ale jakże przytulną i pięknie przystrojoną salę biesiadną, w której zasiąść może 90 osób. Wybierając ten lokal, jako miejsce Waszego wesela, możecie Państwo liczyć na miłą niespodziankę ze strony właścicieli gospody, którzy przygotowali dla nowożeńców apartament – oczywiście gratis. Jak wspomniałam wcześniej przyszli nowożeńcy coraz częściej dużą wagę przywiązują do możliwości zapewnienia noclegu swoim gościom weselnym. I tu na pewno ucieszy niektórych fakt, iż „Gospoda Pod Złotą Koroną” posiada własne zaplecze hotelowe, zapewniając nocleg dla 60 osób. Dla gości weselnych właściciele przygotowali upusty na noclegi do 10 % ceny pokoju hotelowego. Na terenie restauracji znajduje się zamknięty i strzeżony parking dla gości weselnych. Decydując się na organizację przyjęcia w tym lokalu możecie Państwo liczyć na pięknie przygotowaną i wystrojoną salę oraz na tradycyjne przywitanie nowożeńców chlebem i solą. Właściciele „Gospody pod Złotą Koroną”, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom przyszłych klientów, przygotowali konkurencyjne ceny, a menu na przyjęcie weselne obejmuje cztery dania ciepłe w standardowym jadłospisie.

Skoro więc jeszcze zastanawiacie się, gdzie zorganizować własne wesele, proponujemy wybrać się w wolne popołudnie do „Gospody po Złotą Koroną” na mały rodzinny obiad, pokosztować proponowanych dań z karty menu, przyjrzeć się wystrojowi i aranżacji sal, gdyż restauracja zaprasza swoich klientów codziennie od godz. 10.00 do 23.00. Polecamy! Szczegółowe informacjie: - 077 456 20 52 - 604 44 29 77 - 601 46 16 38 www.zlotakorona.emeteor.pl [email protected]

www.modnyslub.opole.pl 15

Fotografia ślubna z roku na rok przechodzi kolejne metamorfozy, których efektem jest stale poszerzająca się oferta zakładów fotograficznych. Minęły już czasy, kiedy fotograf oddawał nowożeńcom siatkę pełną zdjęć z komentarzem „z tego na pewno coś wybierzecie…”, a para była szczęśliwa, że w ogóle mają jakieś zdjęcia ze ślubu. Dziś profesjonalne studia fotograficzne, to już nie tylko człowiek, aparat fotograficzny i sterta zdjęć wypuszczonych z mini-labu. Zawodowcy oprócz wysokiej klasy lustrzanki cyfrowej i dobrego flesza zaprzęgają do fotografii porządnie wypasionego peceta lub mac’a nasyconego przynajmniej Photoshopem CS2. Renomowane studia zatrudniają specjalnych grafików komputerowych ze znajomością pakietowych rozwiązań ADOBE takich jak Creative Suite CS3. Wszystko po to tylko, aby klient mogł zobaczyć swoje zdjęcia inaczej, niż za czasów fotografii tradycyjnej. Ostatnie dwa lata to rozwój fotografii ślubnej w kierunku fotoksiążek i fotoalbumów, które powoli wypierają tradycyjne albumy z wklejanymi na karty zdjęciami. Różnice między fotoalbumem, a fotoksiążką widoczne są na pierwszy rzut oka. Fotoalbum tworzony jest podobnie jak tradycyjny album z wyklejanymi zdjęciami. Różnica polega na tym, że cała kompozycja fotoalbumu powstaje na monitorze komputera. Kreatywny grafik umieszcza na przygotowanych kartach zdjęcia w różnych

formatach z ramką w dowolnym kolorze i kształcie. Zdjęcia mogą nachodzić na siebie, mogą być lekko przekrzywione w zależności od przedstawianych ujęć, mogą też być zaprezentowane w formie czarno-białej lub sepii. Szablony kart przygotowane do składu też mogą być dowolnego koloru lub nawet w formie uprzednio przygotowanych grafik. Można mieszać kolorystykę i formy kart składanego fotoalbumu, a całość oprawić w indywidualną okładkę. Tak przygotowany skład jest następnie naświetlany na specjalnym papierze wielkoformatowym, najlepiej jedwabistym. Kolejnym etapem jest oprawa introligatorska, podczas której naświetlone arkusze fotoalbumu klejone są na specjalne polipropylenowe podłoże zapewniające wysoką sztywność i wytrzymałość. Tak przygotowany album ubierany jest w wybraną przez klienta okładkę i poddany ściskaniu na specjalnej prasie termiczno-mechanicznej. Po zakończeniu całego procesu otrzymujemy bardzo efektowną pamiątkę, która zdecydowanie jakością i możliwościami kreacji przewyższa tradycyjny album fotograficzny. Z przygotowanego projektu fotoalbumu można wykonać dowolną ilość kopii, a także miniaturki albumów, które pary nowożeńców zamawiają w ramach podziękowań dla rodziców. Fotoksiążka to rozwinięcie formy fotoalbumu w kierunku kompozycji wielozdjęciowej, kolaży, mieszania form graficznych.

To już naprawdę w y ż s z a szkoła jazdy i możliwość p o p i s u kreatywności g r a f i k ó w komputerowych. Strony fotoksiążki projektowane są już w trakcie wykonywania reportażu przez fotografa. Umiejętny dobór kadrów, panoramowanie, detalowanie to elementy, które przekładane są na jakość wykonanej fotoksiążki. Na stronach fotoksiążek rzadko znaleźć można surowe zdjęcie zamknięte w kadrze, dominują tutaj zdjęcia wtopione w tło, wycinane ze struktury kadru, łączone dwa lub trzy w jedno. Często pojawiają się wtrącenia koloru w strukturę czerni i bieli, zdjęcia z efektami (filtrami) typu blur, soft spot itp. Całość skomponowana niczym etiuda przypomina barwną historyjkę z pięknego dnia jakim jest ślub dwojga ludzi. Trzeba tu wspomnieć, że fotografowie wykonujący reportaże pod formę fotoksiążki wykonują nawet około tysiąca zdjęć ,z których wybierane są te najlepsze, najbardziej reprezentacyjne. Oczywiście nowożeńcy dostają na płytce wszystkie zdjęcia, ale w fotoksiążce są tylko te wybrane. Cała procedura wykonania formy ostatecznej jest identyczna jak w przypadku fotoalbumów, a więc

naświetlanie i oprawa introligatorska, jednakże efektu końcowego nie da się porównać. Fotoksiążka bije poprzednie formy bezkonkurencyjnie. Należy tu wspomnieć o jeszcze jednej zalecie tak przygotowywanych form reportaży. Na każdym etapie tworzenia, jak i po przygotowaniu składu klient, a więc nowożeńcy mają wgląd do całości i mogą zdecydować o ostatecznym kształcie nanosząc ewentualne zmiany lub poprawki. Profesjonalne studia fotograficzne wykonane projekty przesyłają klientowi mailem do akceptacji, a dopiero po jego aprobacie wykonują gotowe dzieło. Obecnie można spotkać bardzo dużo ofert fotoalbumów i fotoksiążek, są one niewiele droższe od tradycyjnych albumów ślubnych, a ich ceny wahają się od 1900zł za fotoalbum do 2900zł za fotoksiążkę pojedyńczą i 3500zł za fotoksiążkę z dwoma miniaturkami dla rodziców. Wypada tu dodać,że cena ta zawiera usługę fotografowania na uroczystości weselnej, przygotowanie składu, a więc pracę grafika, naświetlanie składu i oprawę introligatorską – nad całym procesem pracuje zazwyczaj od trzech do czterech osób. Ceny fotoalbumów i fotoksiążek zróżnicowane są w zależności od formatu docelowego i mogą być wykonywane w formie kwadratu 20x20cm, prostokąta 20x30cm, 30x30cm, aż do wielkich 30x40cm oraz od ilości kart, a co za tym idzie od grubości składu. Nie cena jest jednak istotna, a forma i jakość wykonania zarówno projektu składu, jak i okładek. W czasach, kiedy kopiować moż-

na praktycznie wszystko, podróbki w reportażach ślubnych to szara codzienność. Dlatego należy bacznie obserwować i porównywać to, co się zamawia z tym co się poźniej otrzyma. Profesjonalne studia fotograficzne zatrudniające na etatach grafików są w stanie przygotować bardzo konkretne i artystycznie wykonane prace. W ich salonach na pewno nie znajdziecie Państwo typowych podróbek wykonywanych w zaciszu domowym na pirackim oprogramowaniu i składanych metodą garażową. Dlatego też tego typu wyrobom należy się dokładnie przyjrzeć, zapytać o technologię wytwarzania, zobaczyć efekty prac graficznych nad składem i co ważne zapytać o gwarancję. Legalnie działające firmy fotograficzne na swoje wyroby obowiązane są udzielać gwarancji, nawet jeśli nie ma o tym mowy w umowie ustnej lub pisemnej. Ważnym elementem całości jest otrzymywany za usługę paragon lub faktura VAT, bo tylko te dokumenty są podstawą do uwzględnienia reklamacji i prawa do gwarancji. Często zapominając o tym sami pozbawiamy się przysługujących nam praw, a powszechnie wiadomo, że usługi świadczone są na bardzo zróżnicowanym poziomie. Wracając jednak do tematu, chciałbym dodać, że wyżej wymienione formy wykonania reportaży nie muszą się odnosić jedynie do produkcji ślubnoweselnych. Coraz częściej pary, które jeszcze kilka lat temu nie widziały tego typu albumów i ksią-żek chętnie zlecają wykonanie usługi ze swoich starych zdjęć lub klisz. Fotoalbum i fotoksiążka to doskonała

forma przechowywania swoich starych fotografii zarówno z wczasów, urlopów , oraz innych wydarzeń. Ciekawie przygotowana w formie bibliografii fotograficznej kolekcja doskonale prezentuje się na półkach w solidnej skórzanej oprawie. Można też wykorzystać te formy do przygotowania wspaniałego prezentu z okazji jubileuszu np. 25-lecia ślubu dla swoich rodziców. Z dostarczonych starych zdjęć, klisz lub skanów przygotowany skład w formie fotoksiążki będzie nie lada zaskoczeniem dla jubilatów. Fotoalbumy i fotoksiążki wykonywane z powierzonych zdjęć są dużo tańsze, ponieważ nie zawierają ceny za usługę fotograficzną, która miała miejsce dużo wcześniej. Duży wybór fotoksiążek i fotoalbumów możecie Państwo zobaczyć w Studiu Filmowym i Fotograficznym ABM w Opolu przy ul. Jagiellonów 72, tam też możecie przyjrzeć się pracy grafików nad tworzeniem tych form oraz zobaczyć materiały z jakich są one wykonywane. Andrzej Marcinkowski

Modny Ślub

Czy wiecie, że... Koniec sezonu weselnego 2007 to czas na podsumowania, plany na przyszłość, czy inwestycje na sezon następny. Większość usługodawców przygotowuje nowe oferty, coraz ciekawsze i coraz bogatsze w treść, by jeszcze lepiej dostosować się do potrzeb klientów. Takim przykładem może być ciągła metamorfoza jednej z opolskich restauracji SALOMON, która pomimo swojej renomy i rezerwacji z niemal dwuletnim wyprzedzeniem potrafi zaskakiwać z roku na rok powiększającymi się możliwościami. Jak dowiedzieliśmy się od właściciela - Pana Tomasza Jaglo - w tym roku zaczęła się kolejna inwestycja, polegająca na powiększeniu zarówno sali weselnej, jak i zaplecza hotelowego. Prace budowlane są już na bardzo zaawansowanym etapie. Powstanie zupełnie nowa, duża sala mogąca pomieścić 180 osób, z nowym hallem, nowym węzłem sanitarnym i rozbudowanym zapleczem hotelowym, które docelowo przygotowywane jest na 50 osób. Liczba pokoi dostępnych dla klientów wzrośnie z 5 obecnych do 17. Zakończenie prac przewidziane jest na początek przyszłego roku, a na nowej sali już styczniu odbędą się pierwsze studniówki. Dużym zainteresowaniem cieszy się oddany do eksploatacji w tym sezonie Dworek Pod Lasem w Dobrzeniu Wielkim. Nowy obiekt już zdobył wdzięczność klientów zarówno swoim wyglądem jak i funkcjonalnością przy organizowaniu uroczystości rodzinnych. W jadłospisie nowej restauracji też pojawiło się sporo perełek, ale każdemu polecamy to sprawdzić osobiście. Liczba małżeństw zawartych w województwie opolskim w 2006 roku wyniosła 5598, a więc o 629 więcej niż w roku 2005. Nic dziwnego, w końcu przechodzimy wyż demograficzny z lat 1984-86. Najwięcej ślubów było w Opolu (666), a najmniej w miejscowości Ujazd (8), powiat który dominował liczbą ślubów to powiat nyski (818), potem opolski (621), kędzierzyńsko-kozielski (564), brzeski (537), strzelecki (414). Najmniej ślubów zawarto w powiecie namysłowskim – ogółem 275.

18 www.modnyslub.opole.pl

Modny Ślub

www.modnyslub.opole.pl 19

Modny Ślub

20 www.modnyslub.opole.pl

Modny Ślub

www.modnyslub.opole.pl 21

Modny Ślub

22 www.modnyslub.opole.pl

Modny Ślub

www.modnyslub.opole.pl 23

Modny Ślub

24 www.modnyslub.opole.pl

Modny Ślub

www.modnyslub.opole.pl 25

Modny Ślub

26 www.modnyslub.opole.pl

Modny Ślub

www.modnyslub.opole.pl 27