230

Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się! BRZASK Marzec 201 2 P ISMO KOMUNISTYCZNEJ P ARTII P OLSKI ISSN 1 429-8279 NR 03/230 W numerze równie...
3 downloads 1 Views 2MB Size
Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!

BRZASK Marzec 201 2

P ISMO KOMUNISTYCZNEJ P ARTII P OLSKI ISSN 1 429-8279

NR 03/230

W numerze również: Jak dogodzić zbrodniarzom

2

Młot na komunistów

3

Kolej na katastrofę

4

Fukuyama znów się myli

6

Walka nadal trwa

7

Krwawa agresja NATO

9

Dziki kraj

10

Przeklęty sojusz burżuazyjno-faszystowski 11 Rosyjski Rząd Tymczasowy Odezwa do Polaków 12 Kalendarium

15

Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, przesyłamy wszystkim Towarzyszkom i działaczkom organizacji walczących o postęp i sprawiedliwość społeczną, najserdeczniejsze pozdrowienia i życzenia samych sukcesów w walce i pracy oraz szczęścia, radości i satysfakcji w życiu osobistym.

VIII PLENUM KKW

W sobotę 17.03. br. w Rzeszowie odbyło się Plenum Krajowego Komitetu Wykonawczego Komunistycznej Partii Polski. Wśród poruszanych tematów znalazły się m. in. informacje o działalności Partii od poprzedniego Plenum, omówienie sprawozdania finansowego dla Państwowej Komisji Wyborczej za rok 2011, przygotowania do obchodów 1 Maja, a przede wszystkim zagadnienie: KPP a rozwój sytuacji w kraju, z uwzględnieniem kwestii ew. uczestnictwa w różnych inicjatywach i protestach społecznych. Członkowie władz Partii doszli do wniosku, że należy zachować należytą ostrożność zwłaszcza wobec grup określających się jako "apolityczni protestujący". Trzeba brać udział w manifestacjach, wiecach i protestach, a zarazem sprawdzać kto w rzeczywistości za nimi stoi. Do

prezentowanych tam treści ustosunkować się powinniśmy merytorycznie, uważając na obecnych w tłumie prowokatorów i osoby o pieniackim nastawieniu. Poglądy Partii prezentujmy w sposób wyrazisty i przemawiający do społeczeństwa. Aby słuchacze z góry nie zamykali się na naszą argumentację, o naszej przynależności partyjnej mówmy gdy z naszymi argumentami zgodzi się grupa osób, wówczas dobitnie podkreślamy że są to poglądy i elementy programu KPP. Swoje działania powinniśmy dostosowywać zawsze do konkretnego czasu, miejsca i okoliczności. Społeczeństwo traci resztki złudzeń co do natury kapitalizmu, a naszym zadaniem jest przedstawić ludziom program pozytywny, aby zrozumieli, że inna Polska jest nie tylko możliwa, ale i konieczna.

Jak dogodzić zbrodniarzom z podziemnych band i zelżyć suwerenną Białoruś - czyli kilka minut z życia burżuazyjnego Sejmu POLSKA

BRZASK

2 marca 2012 r. Sejm obradował w normalnym rytmie. Inwektywy, pyskówki, wyzwiska, retoryczne pytania, pośród których jedyne sensowne to zadane przez ministra skarbu państwa dr Mikołaja Budzanowskiego o „Prawo” i „Sprawiedliwość”: „Czy to jest partia, która ma monopol na patriotyzm w tym kraju?”. Powrócę jednak do pierwszych minut po dokonanym o godz. 9.05 wznowieniu posiedzenia. Oto wkrótce po nim marszałek Sejmu lek. med. Ewa Kopacz z przejęciem godnym lepszej sprawy wyrecytowała kuriozalny tekst. Przez nikogo nie upoważniona (żadnej uchwały nie poddano pod głosowanie!) arbitralnie stwierdziła, iż Sejm „pragnie uczcić pamięć ludzi, którzy prowadzeni miłością do ojczyzny oraz ideą niepodległej Polski wyrażali swój sprzeciw wobec powojennego porządku, często ponosząc za to najwyższą cenę” itp. itd. aż wezwała do uczczenia tzw. „żołnierzy wyklętych” chwilą ciszy. Ponura chwila ciszy nastąpiła a po niej – ni z gruszki ni z pietruszki – oklaski posłów. Samym sobie klaskali czy honorowanym właśnie zbrodniarzom? W tym czasie grupa „lewicowych” posłów z SLD i Ruchu Palikota warowała w kuluarach, by nie plamić swoich sumień czczeniem pamięci morderców, kiedy zaś wymuszona przez lekarz Kopacz cisza wybrzmiała na rzecz zwyczajowych rechotów prawicy, „lewica” jak najrychlej zajęła miejsca na sali, by nie uronić uczestnictwa w innym bezsensownym akcie, jaki stanowiło przyjęcie przez aklamację uchwały w sprawie sytuacji w Republice Białoruś. I znów lekarz Kopacz z wytrenowaną emfazą odczytała tekst tego wytworu poselskiej myśli. Mowa tam i o „sfałszowanych wyborach prezydenckich w 2010 r.” i o „solidarności europejskiej”, której jakoby wymaga „dramatyczna sytuacja społeczno-polityczna na Białorusi”, i o domaganiu się przez posłów „natychmiastowego wypuszczenia na wolność więźniów sumienia” i o poparciu dla kandydatury jednego z prowodyrów antypaństwowego puczu do Pokojowej Nagrody Nobla i o apelu do parlamentów europejskich o wspieranie burżuazyjno-nacjonalistycznej kontrrewolucji czyli „aktywne działanie na rzecz białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego i procesu demokratyzacji na Białorusi” oraz „wzmacnianie solidarnego stanowiska państw europejskich wobec reżimu w Mińsku”. Oklaski, rechot i bełkot załatwiły sprawę. Uchwała przyjęta przez aklamację. Nie wiem i wolę nie wiedzieć jakim pediatrą jest lekarz Kopacz, wiem natomiast, że w porównaniu do tak wybitnych poprzedników jak choćby Maciej Rataj, Ignacy Daszyński, Czesław Wycech czy prof. Dyzma Gałaj marszałkiem Sejmu jest kiepskim. Kto upoważnił tę panią do stwierdzania, iż to Sejm, cały, nie pytany o to Sejm „pragnie uczcić

2

Marzec 2012

pamięć” zbrodniarzy z band reakcyjnego podziemia? Czy wystarczającym powodem do bicia czołem przed pamięcią tych morderców jest liczba co najmniej 30 tysięcy osób, które zgładzili z bezwzględnym okrucieństwem? Czy wychwala się pod niebiosa zwyrodnialców z Narodowych Sił Zbrojnych, Wolności i Niezawisłości, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego i innych bandyckich grup dlatego, że współpracowali z hitlerowskim okupantem, czy dlatego, że w zadawaniu niewyobrażalnych cierpień katowanym ofiarom prześcignęli – pobłogosławieni przez katolicki kler – gestapowskie wzorce? Czy burżuazyjny Sejm, skory do wychwalania zbirów, raczy uczcić kiedykolwiek pamięć ich ofiar, mężów i ojców mordowanych na oczach żon i dzieci, starców, zabijanych i gwałconych kobiet? Czy zadowoleni z siebie posłowie powstaną z wygodnych ław po to, by wspomnieć dzieci wymordowane przez podziemne bandy? Także dwutygodniowe maleństwo, które NSZ-owskie bestie pod dowództwem „Szarego” zabili 6 czerwca 1945 r. w Wierzchowinach. Czy pierwsi w kolejce do diet i uposażeń posłowie gotowi są spojrzeć w oczy sierotom po pomordowanych, ich wnukom, prawnukom i bliskim? Także rodzinie Jana Rybaka z Radomyśla nad Sanem, któremu 18 lipca 1945 r. sadystyczni kaci z NSZ przestrzelili czaszkę, wydłubali oczy, obcięli nos i uszy, wyrwali język, połamali ręce i nogi, a następnie owinięte drutem kolczastym ciało utopili w Sanie. Także rodzinie Jadwigi Wróbel, którą 16 maja 1946 r. zbrodniarze z WiN (oddział „Igły”) zgwałcili na oczach męża a później rozcięli jej ciężarny brzuch. Hitler, Himmler, Heydrich byliby dumni z polskich naśladowców, nieprawdaż? A może Sejm uczci wreszcie pamięć tysięcy żołnierzy radzieckich, którzy oddali życie za wolność i niepodległość Polski, za wypędzenie stąd faszystowskiej nawały? Może pochyli się nad tymi żołnierzami Armii Czerwonej, którzy spoczęli na polskiej ziemi jako jeńcy najpierw reżimu polskiego (wojna 1919-1920) a później hitlerowskiego (II wojna światowa)? Może kiedykolwiek pokłoni się ofiarom przewrotu majowego wywołanego przez żądnego dyktatorskich rządów Piłsudskiego, może uczci pamięć robotników i chłopów zakatowanych przez wojsko i policję kapitalistycznej Polski pacyfikujące strajki i manifestacje? Może odda hołd tym, którzy jak Władysław Hibner, Władysław Kniewski, Henryk Rutkowski straceni zostali z wyroku burżuazyjnego sądu? A może wspomni bohaterów walki o robotniczą sprawę zamęczonych w obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej? To nie są pytania retoryczne, wiem bowiem, że tego Sejmu na takie gesty nie stać, że nie dorósł do nich, nie zdziwiłbym się wprawdzie, gdyby wkrótce – w myśl politycznej poprawności – uczcił pamięć

Marzec 2012

BRZASK

POLSKA

zbrodniarzy z UPA i Werwolfu. Jak już wspomniałem, Sejm znalazł 2 marca czas i na to, by przypuścić kolejny, wyjątkowo haniebny, niewybredny i perfidny atak na suwerenną Białoruś, używając określenia „reżim w Mińsku”, choć autentyczny reżim i to w Warszawie stworzył godzien miana kreatury wspomniany Piłsudski. Nikt nawet nie próbuje ukryć dywersyjnego i odwetowego charakteru tego wystąpienia, nikt nie zamierza przedstawiać „dowodów” uzasadniających przekonanie Sejmu o sfałszowaniu wyborów prezydenckich w sąsiednim kraju, nikt nie stroni od wciągania innych europejskich parlamentów do imperialistycznej akcji uwłaczania władzom niepodległej Białorusi i wspierania tamtejszej prawicowej, proamerykańskiej opozycji w dywersji przeciw legalnym władzom własnego państwa. Nie umiem znaleźć słów, by określić jaką odrazą napawa mnie ten bezprzykładny akt zacietrzewienia i zapiekłej nienawiści wobec kraju tradycyjnie Polsce przyja-

znego tylko dlatego, że wybrał inną drogę rozwoju niż polski kult ołtarza i mamony. Nie potrafię wręcz określić, co myślę o posłach, którzy bez słowa sprzeciwu przyjęli tę haniebną uchwałę. Jedyny pozytywny jej skutek to wyzbycie się przeze mnie resztek przypuszczeń o dobrych intencjach posłów „lewicy”. SLD nie jest już lewicą lecz oportunistycznym, karlejącym, zamierającym tworem wyzbytym jakiejkolwiek ideologii. Za lizusowskie mizdrzenie się do okrutnych zbrodniarzy, za wzniecanie dywersji przeciw suwerennej, demokratycznej, rządzonej przez społeczeństwo i dla społeczeństwa Białorusi, za dno jakiego sięga polski parlament tuż po 519. rocznicy swego powstania jest mi po prostu wstyd.

Senacka komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji drukiem nr 71 z dnia 2 marca 2012 roku podjęła postęþowanie w sprawie inicjatywy ustawodawczej projektu „o usunięciu z nazw dróg, ulic, mostów, placów i innych obiektów symboli ustrojów totalitarnych”. W senackim BIPie opublikowano ten druk 7 marca 2012 r.

o ustroju nazistowskim faszystowskim, komunistycznym lub innym totalitarnym oraz nazwiska członków organów kierowniczych tych struktur na szczeblu krajowym i lokalnym”. Zakazuje się również oznaczenia dat przypisanych do wydarzeń, które oznaczają „sukcesy ustroju nazistowskiego, faszystowskiego, komunistycznego lub innego totalitarnego”, nazwiska osób, które symbolizują udział w budowie państw o tych ustrojach oraz tych, którzy w intencji ochrony tych w/w ustrojów stosowali aparat represji i przemocy, a także zakazane będą nazwiska czołowych ideologów ustrojów totalitarnych. Projekt przewiduje wprowadzenie zakazania nazw tych symboli w nazwach dróg, ulic, mostów, placów i innych obiektów zarówno nieruchomości państwowych i samorządowych, jak i prywatnych. Za państwa totalitarne projekt ustawy uznaje Polskę Rzeczpospolitą Ludową, III Rzeszę Niemiecką, Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (jego poszczególne republiki także) oraz inne państwa komunistyczne. Akty, które nadawały nazwy, propagujące w/w ustroje, ulic, dróg, mostów, placów i innych obiektów uznaje ten projekt za nieobowiązujące (nieważne). Na zmianę tych nazw po wejściu ustawy w życie samorządy mają dwa lata. Koszty tych zmian mają pokryć samorządy, ale żadnych kosztów tych zmian nie pokryją obywatele. Projekt ustawy wpłynął do Senatu na wniosek Rady Miasta Jastrzębie Zdrój (uchwała nr XLII/563/2009 Rady Miasta z dn. 28 maja 2009 r.), która zaapelowała o usunięcie z życia publicznego komunistycznych patronów ulic i placów. Senacka Komisja z tym wnioskiem się zgodziła i wystąþiła o wszczęcie procedury ustawodawczej, bo, jak się wyraziła, nie można sobie pozwalać na na propagowanie symboliki totalitarnej. Przyznała również, że komunizm jest totalitarnym ustrojem i należy go

Wstydzę się za Sejm.

M Ł O T N A K O M U N IS T Ó W

Projekt ten mówi, że nie można propagować symboli nazizmu, faszyzmu, komunizmu lub innego totalitarnego ustroju, a przez te symbole rozumie: nazwy państw totalitarnych, nazwiska członków organów władzy państw totalitarnych, partii rządzących, członków organów kierowniczych, nazwy organizacji młodzieżowych i nazwiska ich członków zajmujących kierownicze stanowiska na szczeblu zarówno centralnym, jak i lokalnym, a także nazwy jednostek administracyjnych i organów administracji, które powstały w okresie „okupacji ziem polskich przez Armię Czerwoną” w okresie 1919-1920 oraz nazwiska wszystkich ich członków i funkcjonariuszy na szczeblu krajowym i lokalnym. Tak samo potraktowano Generalne Gubernatorstwo, jak historyczne: Komunistyczną Partię Robotniczą Polski, Komunistyczną Partię Polski, Komunistyczną Partię Górnego Śląska, Komunistyczną Partię Galicji Wschodniej, Komunistyczną Partię Zachodniej Ukrainy, Komunistyczną Partię Zachodniej Białorusi, Komunistyczny Związek Młodzieży w Polsce, Komunistyczny Związek Młodzieży Polskiej, Związek Młodzieży Polskiej i inne partie komunistyczne, które były sekcjami Kominternu. Zakazanymi symbolami są także nazwy Gwardii Ludowej, Związku Patriotów Polskich, Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, Krajowej Rady Narodowej, nazwy organów bezpieczeństwa publicznego, organizacji i formacji zbrojnych z lat 1939-1945, które opowiadały się za „uczynieniem z Polski lub jej części państwa

Maciej Kijowski

3

POLSKA

BRZASK

traktować tak samo, jak inne ustroje totalitarne, w tym faszystowskie i nazistowskie. Powołano się przy tym na art. 13 Konstytucji RP, który zakazuje istnienia partii politycznych i innych organizacji, które odwołują się do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu, faszyzmu i nazizmu oraz na art. 256 p. 2 Kodeksu Karnego, penalizującego rozpowszechnianie każdej symboliki totalitarnej, w tym także komunistycznej. Projekt przewiduje specjalistyczne wsparcie ze strony wyłącznie Instytutu Pamieci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Po art. 13 Konstytucji oraz p. 2 art. 256 Kodeksu Karnego z jednej strony jest to kolejny krok w walce antykomunistycznej i dowodem na to, że w Polsce dominuje doktryna maccarthianizmu. Z drugiej strony – ta krucjata przeciwko Ruchowi Komunistycznemu i Robotniczemu pokazuje przerażenie globalną sytuacją kryzysową oraz systematycznym wzmacnianiem się struktur organizacji i partii komunistycznych i robotniczych na świecie oraz umacniający się coraz bardziej ruch neomaccarthianowski w Polsce. Jeśli ta ustawa wejdzie w życie, to spenalizuje się i zakaże propagowania historii w pełnym jej wymiarze. Zostanie tylko jedna wersja historii – burżuazyjna. Już oficjalnie historia Gwardii Ludowej, także i Batalionów Chłopskich, PPR, budowania nowej Polski po wojnie lat 1939-1945, Armii Czerwonej walczącej z hitlerowcami, walk o Staliningrad, obrony Leningradu i wiele innych nie będzie możliwa. Stosuje się przy tym powszechną praktykę zrównywania zbrodniczych systemów faszyzmu i nazizmu

Marzec 2012

z doktryną komunizmu. Jeżeli ta ustawa wejdzie w życie, to kolejnym krokiem będą zapewne aresztowania i wyroki polityczne za sam fakt bycia komunistą. Czeka nas nowa Bereza Kartuska i to być może w jeszcze gorszym jej wydaniu, albo być może powstanie „Młot na komunistów”, jak palić na stosie komunistów. Koniecznością jest przywoływanie w pamięci, że marksizm-leninizm nie stosuje i nie zaleca stosowania zbrodniczych praktyk i metod oraz nie żywi nienawiści do czegokolwiek i do kogokolwiek. Wyrażanie sprzeciwu i niechęci wobec niegodziwości i niesprawiedliwości kapitalizmu i dyktatury burżuazji nie jest tożsame z nienawiścią oraz stosowaniem przemocy, tortur i innych działań nieetycznych. Komuniści, o ile mi jeszcze wiadomo, walczą o pokój, postęp, sprawiedliwość społeczną, równość i wolność, choć w oficjalnej ideologii burżuazyjno – reakcyjnej bierze ich się za demoniczne potwory, „czyhające na zgubę dusz ludzkich”. Komuniści walczą o lepszy świat niż ten, który wszyscy znamy. Jeżli to jest tępione, zakazywane, penalizowane i nazywa się totalitaryzmem z pejoratywnym tego słowa akcentem, to w takim razie panuje marazm, gnuśność i kryzys w ogólnospołecznej moralności. Wyrażam nadzieję, że Komunistyczna Partia Polski wystąpi głośno i otwarcie przeciwko temu projektowi ustawy. Jeśli ta ustawa wejdzie w życie, to rozpocznie się nowa epoka w dziejach Polski. Epoka Malleus Comunisticarum.

Kolej na katastrofę K. O.

kolejowych. Oznacza to, że stan zabezpieczeń na kolei jest fatalny, pomimo zapewnień o modernizacji i poprawie sytuacji.

3 marca w okolicy miejscowości Szczekociny doszło do katastrofy kolejowej, w której zginęło 16 osób a kilkadziesiąt zostało rannych. W kraju ogłoszono żałobę narodową, jednak zapomniano o prawdziwej przyczynie fatalnego stanu zabezpieczeń na kolei – tak zwanej „komercjalizacji” PKP oraz działaniach wszystkich kolejnych dokonujących jej rządów. W ciągu ostatnich 18 miesięcy zdarzyło się 5 poważniejszych wypadków

4

Jednak nic nie zapowiada, aby ktoś z kierownictwa PKP miał ponieść konsekwencje za fatalny stan bezpieczeństwa. Winą za wypadek pod Szczekocinami obarczono jednego z dyżurnych ruchu, a wszelkie krytyczne wypowiedzi główne media określały mianem „politycznej gry w obliczu tragedii”. Tymczasem jednym z ważniejszych głosów był zabrany przez przedstawicieli Związku Zawodowego Dyżurnych Ruchu. Opowiedzieli oni o warunkach pracy na kolei. W ramach cięć zredukowane zostało „zbędne” zatrudnienie, a na pracowników nałożono więcej obowiązków. Spowodowało to przeciążenie dyżurnych ruchu, którzy zamiast koncentrować się na zapewnieniu bezpieczeństwa muszą być również konserwatorami sprzętu, a niekiedy nawet sprzedawać bilety. Względy ekonomiczne spowodowały również, że zawód dyżurnego ruchu mimo ogromnej odpowiedzialności, którą z sobą niesie, jest bardzo słabo opłacany. Tam gdzie dawniej, ze względu na duży ruch pociągów, pracowali dwaj dyżurni, dziś często

BRZASK

Marzec 2012 pozostał już tylko jeden etat.

Fatalnie przedstawia się również stan kolejowej infrastruktury. W ramach przygotowań do EURO2012 rząd obiecywał jego poprawę, a nawet budowę kolei dużych prędkości. Dziś, paradoksalnie, pozostaje się jedynie cieszyć, że kolej ta nie powstała, ponieważ wówczas ofiar mogłoby być o wiele więcej. Obecnie prowadzonych jest kilka propagandowych inwestycji takich jak modernizacja dworców, mających być „wizytówkami” Polski podczas mistrzostw. W tym samym czasie ogranicza się liczbę połączeń, likwidując jako „nierentowne” przede wszystkim te kursujące poza głównymi magistralami. Przykładem takich redukcji jest linia Przemyśl - Warszawa. Ostatnie najkrótsze bezpośrednie połączenie na tej trasie, prowadzące przez Lublin, zlikwidowano pod koniec 2010 roku, przy okazji zmiany rozkładu jazdy. Pogorszyło to komunikację z miejscowościami znajdującymi się na całej trasie. Obecnie z Przemyśla do stolicy dojechać można tylko przez Kraków. Prawie wszystkie inwestycje prowadzone są na głównych szlakach kolejowych, takich jak Centralna Magistrala Kolejowa. To na takim unowocześnianym odcinku pod Szczekocinami doszło do wypadku. Sposób prowadzenia modernizacji jest przynajmniej częściowo przyczyną tragedii. W ciągu roku na odcinku, na którym doszło do marcowej katastrofy, wystąpiło aż do 65 awarii. Doniesienia o nich ignorowano, ponieważ dodatkowe remonty zwiększyłyby wydatki spółki dbającej o infrastrukturę kolejową. W ramach cięć zmniejszono także liczbę kontroli pracy dyżurnych ruchu oraz stanu torów i zwrotnic. Władze za priorytet uznały budowę dróg o wiele mniejszą wagę przykładają do inwestycji na kolei. Oznacza to, że remonty trwają znacznie dłużej niż powinny, a obok modernizowanych odcinków torów funkcjonują linie, które nigdy nie były remontowane. Eksperci szacują, że rocznie powinno być naprawianych około 2,5 tysiąca zwrotnic. W roku 2010 ze względu na cięcia wydatków PKP przeprowadziły jedynie 308 remontów. W ramach „reformowania” kolei PKP podzielono na kilkadziesiąt różnych spółek. Struktura kolei stała się tak skomplikowana, że odpowiada to jedynie urzędnikom, którym stworzono nowe kie-

POLSKA

rownicze stanowiska. Dla pasażerów oznacza to bałagan panujący w rozkładach i konieczność zakupu różnych biletów. Podróżowanie w takich warunkach jest o wiele trudniejsze, zwłaszcza gdy wymaga przesiadek. Po każdej kolejnej katastrofie pojawiają się opinie, że kolej należy sprywatyzować. Nie jest to jednak lekarstwo, a jedynie sposób na pogłębienie choroby. Stan obecny to wynik przygotowań do prywatyzacji. Powstałe w wyniku „komercjalizacji” PKP spółki tną koszty właśnie po to, aby poprawić wyniki finansowe przed planowaną prywatyzacją. Również przykłady innych krajów, takich jak Wielka Brytania, gdzie koleje sprywatyzowano, pokazują, że fatalnie wpłynęło to na poziom ich usług. Prywatyzacja oznaczałaby likwidację niemal wszystkich połączeń poza najbardziej uczęszczanymi. Znaczna część kraju pozostałaby bez jakiejkolwiek sieci kolejowej, ponieważ prywatni właściciele kierowaliby się jedynie żądzą zysku, a nie potrzebami lokalnych społeczności. PKP powinno zostać ponownie scalone w jedną spółkę i poddane większej państwowej oraz społecznej kontroli. Potrzebna jest bardzo poważna debata na temat przyszłości transportu w Polsce. Przewozy kolejowe są bardziej ekonomiczne i ekologiczne niż samochodowe. Budowa nowych dróg i autostrad nie rozwiązuje problemów komunikacji międzymiastowej, głównie dlatego, że przyczynia się tylko do zwiększenia ruchu samochodów osobowych. Osoby nie posiadające samochodów mają ograniczoną możliwość podróżowania, ponieważ zniszczona została również sieć komunikacji autobusowej PKS. Po komercjalizacji i podziale PKS na odrębne oddziały, wiele lokalnych spółek zostało zlikwidowanych lub ograniczyło swoją działalność. Zredukowano zatrudnienie, zmniejszyła się liczba autobusów oraz połączeń międzymiastowych. Wiele mniejszych miejscowości zostało pozbawionych połączenia ze światem. Prywatne firmy przewozowe, które miały zająć miejsce PKS-ów, w większości przypadków oferują usługi w zakresie ograniczonym rachunkiem zysków i strat, a nie potrzebami podróżnych. To co stało się z przewozami autobusowymi powinno być ostrzeżeniem dla kolei. Beata Karoń

O ra d om ski e j F a b ryce Łączn i ków c. d .

W numerze grudniowym pisałem o strajku w radomskiej Fabryce Łączników spowodowanym tragicznymi warunkami płacowymi jej pracowników, których stawka godzinowa wynosiła około 8 zł. Pracownikom nie wypłacono również należnych im świadczeń w związku z czym, na początku zimy, ich sytuacja finansowa stała się krytyczna. Niestety sytuacja uległa drastycznemu pogorszeniu, a kilka tygodni temu ogłoszono upadłość przedsiębiorstwa. W dniu 18 grudnia stanęła produkcja i nic nie wskazuje na to, że istnieją szanse na jej wznowienie. Pracownicy fizyczni fabryki nie dostali pensji za trzy kolejne miesiące: grudzień,

styczeń i luty. Ogółem fabryka zatrudnia niemal 400 osób, których sytuacja materialna w związku ze spowodowanymi prywatyzacją problemami zakładu, stała się tragiczna. Na nic zdały się zabiegi zarządu WZZ Sierpień 80' i obiecanki premiera Tuska o ''przyjrzeniu się sprawie''. Przykładnie prosperująca w czasach Polski Ludowej Fabryka Łączników, produkująca elementy doceniane na całym świecie, wraz z restauracją kapitalizmu podzieliła los setek innych zakładów. Na listę upadłych radomskich fabryk wpisana została kolejna. Jakub Szymaniak

5

ŚWIAT

BRZASK

Marzec 2012

Fukuyama znów się myli W latach 90. ubiegłego wieku amerykański politolog Francis Fukuyama zasłynął jako autor tezy o końcu historii, która okazała się jedną z najbardziej nietrafnych teorii ostatnich dziesięcioleci. Dziś sam zaprzecza temu, co kiedyś mówił i ponownie myli się w swoich sądach. W 1989 roku w eseju „Koniec historii” przepowiadał ostateczne zwycięstwo kapitalizmu i liberalnej demokracji nad wszystkimi innymi systemami. Jego twierdzenia współbrzmiały z neoliberalnym hasłem – „nie ma alternatywy”, popularnym wówczas pod akronimem TINA - od angielskiego tere is no alternative. Przez pewien czas mogło wydawać się, że ma rację. Stany Zjednoczone stały się głównym mocarstwem światowym, a kraje Europy Środkowej i Wschodniej przyjęły neoliberalny kurs gospodarczy. Jednak bardzo szybko ta kapitalistyczna „równowaga” zaczęła się rozpadać. Problemy finansowe USA i następujący po nich globalny kryzys systemu kapitalistycznego udowodniły, że żaden koniec historii nie nastąpił. Dziś Fukuyama sam zaprzecza swoim wcześniejszym twierdzeniom. W wywiadzie udzielonym niemieckiemu tygodnikowi „Der Spiegel” stwierdził, że system oparty na usługach, promowany przez neoliberałów doprowadził do obecnych problemów ekonomicznych. Dostrzegł zanikanie i pauperyzację klasy średniej, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, które były oparte na jej micie. Za poważne zagrożenie uznał narastanie nierówności społecznych. Wystąpił także przeciwko władzy instytucji finansowych, stwierdzając, że doprowadziły one do kryzysu, którego ofiarą jest społeczeństwo. Zaproponował podzielenie największych banków, takich jak Goldman Sachs czy Bank of America na mniejsze firmy, które nie skupiały by tak wielkiej władzy ekonomicznej. Otwarcie skrytykował administrację prezydenta USA Baracka Obamy za działanie w interesie Wall Street oraz lobby bankowego. Przyznał, że wszystkie główne siły polityczne w USA prowadzą podobną politykę wspierania instytucji finansowych. Powtórzył więc hasła, które jeszcze niedawno sam zapewne uznałby za wypowiedzi antykapitalistycznego ekstremisty. Widać więc, jak kryzys zmienia sposób postrzegania ekonomii. Przy całym swoim krytycyzmie Fukuyama nie potrafi wyjść poza proste schematy myślowe. Dla niego mit klasy średniej, gwarantującej rozwój i mogącej się rozwijać w kapitalizmie, pozostaje wciąż żywy. Wierzy, że dzięki poprawie jej sytuacji, uda się powrócić do dawnej równowagi systemu. Tymczasem klasa średnia nie stanowi znaczącej części ludności świata. Nawet w krajach wysoko rozwiniętych, gdzie przez lata była mitologizowana, raczej zanika niż się rozwija. Amerykański politolog liczy również na powrót do gospodarki opartej o produkcję, w której pieniądz miałby pokrycie w

6

towarach, nie chcąc jednocześnie odchodzić od kapitalizmu. Jest to myślenie życzeniowe, ponieważ taka gospodarka została już dawno zniszczona. Sam sobie zaprzecza również dlatego, że nie chce przyjąć myślenia klasowego. Jego zdaniem za kryzys i pogarszającą się sytuację gospodarczą odpowiadają instytucje finansowe, a system kapitalistyczny jest dobry, chociaż pojawiają się w nim wypaczenia. Problem polega na tym, że te wypaczenia są jego istotą. To tak zwany wolny rynek promuje tego, który zarabia najwięcej i jest najbardziej skuteczny w starciu z konkurencją. Metody jakimi to osiąga, nie są już tak istotne. Trudno więc załamywać ręce nad rządami spekulantów w sytuacji, gdy to właśnie kapitalizm ich wypromował. Fukuyama zauważa, że demokracja przedstawicielska w obecnym kształcie staje się coraz większym złudzeniem. Sugeruje nawet odchodzenie od niej przez kraje europejskie w toku walki z kryzysem. Jako przykład podaje referenda powtarzane aż do uzyskania oczekiwanego wyniku. Sam dostrzega, że dla lansowanej przez niego klasy średniej ważniejsza od „demokracji” jest ochrona jej własności i zachowanie pozycji, co przejawia się np. w poparciu autorytarnych rządów w krajach takich jak Tajlandia czy Chiny. Jednocześnie wciąż lansuje tezę o braku alternatyw dla „zachodniej demokracji”, czyli kapitalizmu obudowanego „demokratycznymi” instytucjami. W ten sposób sam sobie zaprzecza. Kapitalizm przestaje już potrzebować „demokratycznej” maski, a kryzys ujawnia jego prawdziwe, autorytarne oblicze. Amerykański politolog przejawia nostalgię za czasami, gdy w Europie kapitalizm był powiązany z ideą welfare state, nie zauważając, iż był on efektem sytuacji międzynarodowej, w której istniał Związek Radziecki i blok krajów socjalistycznych, w związku z czym władze państw Europy Zachodniej musiały czynić ustępstwa na rzecz ludzi pracy. Według Fukuyamy alternatywę mogłaby stanowić „rozsądna” socjaldemokratyczna lewica. Sugerując, że jej nowy program powinien być inny od dawnego, ogranicza się do frazesów o poszukiwaniu sposobów redystrybucji. Nie dostrzega jednak, że w wielu krajach, na przykład w Grecji, to właśnie socjaldemokraci przyczynili się do kryzysu i antyspołecznych „oszczędności”. Wszystko sprowadza się więc do utopijnej wiary w powrót do kapitalizmu, w którym istnieć będzie zarówno wolny rynek, podział klasowy jak i redystrybucja dóbr. Obecny krytycyzm Fukuyamy, tak jak poprzednio afirmacja kapitalizmu, w rzeczywistości jest jedynie kolejną utopią. Bez obalenia kapitalizmu nie może

być mowy o jakimkolwiek trwałym przezwyciężeniu kryzysów. Beata Karoń

Marzec 2012

BRZASK

ŚWIAT

świadczeniami budownictwa organizacyjnego.

"Walka nadal tr wa" Po 20 latach młodzież walczy o socjalizm! My, młodzi komuniści byłych państw socjalistycznych, zebrani w Kijowie na spotkaniu pod hasłem: "Walka nadal trwa" - I po 20 latach młodzież walczy o socjalizm!, przyjmujemy rezolucję o współpracy. Po dwudziestoletnim okresie panowania kapitalizmu nasuwa się konieczność jednoczenia sił młodzieży tych narodów, które łączy historyczne doświadczenie budownictwa socjalizmu. 20 lat temu nasze narody utraciły wiarę w dzień jutrzejszy, godne życie i przyszłość. Wszystko to odebrał ludziom kapitalizm. Wraz z nowym cyklem kapitalistycznego kryzysu unaocznia się jego zgubny dla ludzkości charakter. Podczas kryzysu kapitalizm usiłuje wzmocnić swoje zachwiane pozycje, przerzucić wszystkie ciężary na barki mas pracujących, rozwiązać swoje sprzeczności poprzez rozpętanie nowych wojen. Wykorzystuje rozmaite metody propagandy, wzmaga reakcję polityczną, represje, cenzurę. Głównym celem burżuazyjnej propagandy jest młodzież, stanowiąca najbardziej pozbawioną osłony socjalnej część społeczeństwa. Młodzież, która nie doświadczyła życia w socjalizmie jest najbardziej zagrożona tą propagandą. Przyszedł czas zjednoczenia, aby razem stawić opór i odrzucić kapitalistyczne barbarzyństwo. Nasza wspólna socjalistyczna przeszłość może z sukcesem posłużyć temu celowi. Nie zastaliśmy tej przeszłości, ale nagromadzone przez socjalizm bezcenne doświadczenie towarzyszy nam w dziedzinie kultury, sztuki i otacza nas ze wszystkich stron. Dzieje budownictwa socjalistycznego dają do naszych rąk najsilniejszy oręż - prawdę, przed którą rozsypują się w proch wszystkie koncepcje burżuazyjnych propagandystów. Liczni lewicowcy, a nawet pseudo-komuniści, usiłujący frymarczyć historycznym doświadczeniem socjalizmu, w rzeczywistości pomagają burżuazyjnej propagandzie. Młodzi komuniści zgromadzeni w Kijowie, omawiali zagadnienia walki ideologicznej przeciw antykomunistycznym stereotypom, kwestie wykorzystania osiągnięć socjalizmu dla agitacji, dzielili się do-

Imperialiści dławiący ruch mas ludowych, już od dawna działają wspólnie. Oto przykład - niedawna masakra strajkujących robotników w zachodnim Kazachstanie, kiedy to rozmaici poplecznicy burżuazji, wliczając także "lewicowców", jak jeden mąż popierali tę krwawą rozprawę. Natomiast ruch komunistyczny byłych krajów socjalistycznych po dawnemu działa w pojedynkę. Nie można dłużej tolerować takiej sytuacji. Żywiołowa walka klasowa to dla nas za mało. Powinniśmy nadawać jej ramy organizacyjne. Musimy wskazywać młodzieży sprzeczności współczesnej epoki, uzbrajać młodzież w przodującą teorię dla praktycznej walki. Dlatego naszym obowiązkiem względem przy

szłości naszych narodów jest połączyć siły, jak palce w pięść. Wezwaliśmy rewolucyjne organizacje komsomolskie do wspólnej działalności praktycznej. Nasza walka jest integralną częścią walki przeciwko imperializmowi, którą toczy na całym globie Światowa Federacja Młodzieży Demokratycznej. Nie chcemy i nie będziemy ograniczać się do deklaracji, to zaledwie pierwszy nasz krok we wspólnej pracy. Nadal będziemy ramię w ramię zmagać się z imperializmem. W tej właśnie solidarności tkwi zalążek naszego zwycięstwa!

Deklaracja solidarności z walką greckiego ludu przeciw kapitalizmowi My, uczestnicy konferencji konferencji organizacji młodzieży komunistycznej z byłych państw socjalistycznych, która miała miejsce 18 i 19 lutego 2012 r. w Kijowie, wyrażamy solidarność z odważną walką mas ludowych Grecji, popieramy jej klasę robotniczą, komunistów i bojowe klasowe związki zawodowe.

7

ŚWIAT

BRZASK

Niedawne porozumienie między rządem Grecji a kierowaną przez niemieckich imperialistów Unią Europejską, chroni interesy kredytodawców i innych kapitalistów, osłabiając zarazem ustawodawstwo i prawa pracy, zmniejszając płacę minimalną i skazując pracujących, a zwłaszcza młodzież, na bezrobocie i życie w nędzy. Gwałtowne obniżenie dochodów społeczeństwa, likwidacja podstawowych praw, wzrost bezwzględnego wyzysku, zniesienie jakichkolwiek zabezpieczeń socjalnych za pomocą "memorandów" Unii Europejskiej wszystko to jest próbą generalną zabiegów, które następnie będą zastosowane przeciwko innym narodom Europy.

siejszego poziomu siły i potencjał mobilizowanych mas ludowych Grecji, co udowadnia następującą tezę: Tylko rewolucyjna teoria i praktyka stanowią warunki dla rewolucyjnej walki i zwycięstwa nad kapitalistycznym ciemiężcą. Grecja jest przykładem dążeń klasy kapitalistów do przezwyciężenia swego kryzysu kosztem mas pracujących. Lecz służy także za przykład zorganizowania i walki mas ludowych, na czele których stoi zorganizowana klasa robotnicza, przeciwko tym posunięciom i kapitalizmowi jako takiemu. Mobilizacja ludu greckiego - który masowo wyszedł na ulice, by oznajmić, że odmawia bycia złożonym w ofierze na ołtarzu zysków kapitalistów wskazuje drogę wszystkim narodom Europy.

Przyczyną takiego rozwoju wydarzeń jest obecny kryzys kapitalizmu. Wskazuje on poglądowo, że długotrwały stabilny rozwój jest niezgodny z kapitalistycznym sposobem produkcji. Dowodzi, że nie ma innego wyjścia niż obalenie kapitalizmu i zbudowania nowego świata: socjalizmu i komunizmu. Dług państwowy, zaciągnięty przez kapitalistów, nie zaś przez ludzi pracy, jest integralną częścią kapitalistycznej akumulacji w sytuacji, gdy maleją zyski kapitału. Ten kryzys rozprzestrzenia się po całym świecie nierównomiernie i obecnie najmocniej uderza w lud Grecji.

Zdajemy sobie sprawę, że każde zwycięstwo klasy robotniczej w Grecji to zarazem nasze zwycięstwo, a każda porażka jest również naszą porażką. Solidaryzujemy się z żądaniami władzy ludowej, obalenia rządów monopoli i ich popleczników, obalenia ustroju kapitalistycznego. Pozdrawiamy walczący naród Grecji, a także członków i zwolenników klasowej federacji związków zawodowych PAME, którzy wspólnie walczą na pierwszej linii frontu europejskiej walki klasowej.

Grecja przekształciła się w kluczowe pole bitwy dla europejskiej walki klasowej, po części dzięki istnieniu doświadczonej i zorganizowanej klasy robotniczej i intensywnej działalności jego awangardy - Komunistycznej Partii Grecji (KKE). Za sprawą swego rewolucyjnego nastawienia, KKE zdołała stworzyć front sił antymonopolistycznych: robotników, ubogich chłopów, prywatnych przedsiębiorców, młodzieży, kobiet itd. Pomyślnie walczy zarówno przeciw kapitalistycznemu barbarzyństwu jak i przeciwko oportunizmowi w szeregach samego ruchu komunistycznego. Kiedy światowy ruch komunistyczny przeżywał kryzys, odegrała ważną rolę jako siła, przyczyniająca się do odbudowy europejskiego i światowego ruchu komunistycznego. Rewolucyjny kierunek KKE i KNE (Komunistycznej Młodzieży Grecji) okazał się rozstrzygającym czynnikiem ideologicznym i organizacyjnym, który doprowadził do dzi-

Dręczenie Izraelski reżim nie cofa się przed niczym, aby jeszcze bardziej utrudnić życie prześladowanemu narodowi palestyńskiemu. Nowym punktem w polityce apartheidu jest planowe niszczenie źródeł energii dla ludności Zachodniego Brzegu Jordanu.

Precz z dyktaturą monopoli! Precz z imperialistyczną Unią Europejską! Grecja to zaledwie początek. Rozszerzymy walkę przeciwko kapitalizmowi na całą Europę! Młodzieżówka BKPT (Białoruś) FDJ (Niemcy) LASSA (Łotwa) DKK (Kazachstan) Opór Ludowy (Mołdawia) KMP (Polska) RKSM(b) (Rosja) SKOJ (Serbia) Czerwoni Radykałowie (Słowenia) Młodzieżówka Związku Komunistów Ukrainy „Iskra” Młodzi Socjaliści Chorwacji KSM (Czechy) The Guardian informuje, że panele słoneczne zamontowane przez organizacje humanitarne, zastępujące kosztowne generatory na ropę, zostaną zniszczone przez izraelskie władze. Rzecz jasna z powodu ich "nielegalności". Okupanci tylko w wyjątkowych wypadkach zezwalają Palestyńczykom na tworzenie infrastruktury, zabraniając zarazem ludności palestyńskich osad i wsi podłączania się do izraelskiej sieci kanałów i wodociągów. Krystyna

8

Marzec 2012

Marzec 2012

BRZASK

ŚWIAT

Krawawa agresja NATO

na Libijską Dżamahirię Kaddafiego – dalszy ciąg podbojów światowego imperializmu 1 września 1969 roku libijska Rada Dowództwa Rewolucji pod wodzą Muammara Kaddafiego przejęła władzę i ogłosiła Libię, jako wolną, suwerenną republikę noszącą nazwę „Libijska Republika Arabska”. Tego samego dnia następca tronu ogłosił, że zrzeka się swej władzy konstytucyjnej wzywając jednocześnie obywateli do współpracy z rewolucyjną władzą. Dotychczasowy król – Idris nie zrezygnował jednak tak łatwo – przebywał wtedy na leczeniu w Turcji mając nadzieję na wsparcie ze strony plemion Barki znanych ze swej tradycyjnej lojalności wobec As-Sanussich. Nie przyjmował do wiadomości, że plemiona te od dawna przeszły na stronę oficerów unionistów. Łudził się także nadzieją, że poprze go policja, w której szeregach służyło 12 tys. ludzi, choć nad nią także przejęli już kontrolę „Wolni Oficerowie”. Przede wszystkim zaś liczył na pomoc Wielkiej Bytanii, gwarantowanej traktatem brytyjsko-libijskim z 1953 roku. Ta jednak nie nadeszła, gdyż powyższa umowa międzypaństwowa odnosiła się jedynie do agresji z zewnątrz. Nowe władze Libii wnet zostały uznane przez Irak, Syrię, Sudan, ZRA oraz Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny. Jednocześnie powiadomiono ambasadorów 4 mocarstw w Trypolisie o zmianie władz i zapewniono o ich pokojowym nastawieniu wobec innych państw. Zagwarantowano też bezpieczeństwo cudzoziemcom przebywającym na terenie Libii. W ciągu kilku następnych dni nowe władze zostały uznane przez ZSRR, Francję, Wielka Brytanię i Stany Zjednoczone. Rada Dowództwa Rewolucji wytyczyła wśród swoich celów m.in. budowę Libii „rewolucyjnej”, socjalizmu zgodnego z realiami kraju i nie przyjmującego żadnych obcych doktryn. Dążono też do wierności prawdzie historycznego rozwoju, który z zacofanego kraju uczynił kraj postępowy, walczący przeciw kolonializmowi i pomagający państwom skolonizowanym. Rada oświadczyła, iż „głęboko wierzy w wartości moralne zawarte w świętej księdze koranu” oraz, że „zobowiązuje się do ich obrony” (As Sadaka, nr 32, kwiecień 1982, s. 30-31). Dla każdego, kto śledził politykę libijską jasne jest, że sprawy te zawsze były w centrum uwagi Wolnych Oficerów Unionistów. Al-Kaddafi wyraźnie określił 3 podstawowe zasady libijskiej rewolucji. Były to: wolność, socjalizm i jedność. Przez „wolność” rozumiał zarówno wolność jednostki, jak i wolność ojczyzny, „która likwiduje biedę, kolonializm, obce bazy i obcą obecność militarną ...”. „Socjalizm” zaś to „muzułmański socjalizm”, zgodny z koranem, w którym istnieje własność prywatna i prawo dziedziczenia. Jednocześnie narodowy kapitał miał być przeznaczony na rozwój i postęp kraju. Mirella Bianco na łamach As Sadaki przypomniała, że „życie społeczeństwa libijskiego przed rewolucją przypominało życie społeczeństwa egipskego przed rewolucją z lipca 1952 r.”. Libia rządzona była kumoterstwem, protekcjami i łapownictwem; panowali nad nią obcy, do kraju wprowadzono kolonializm ideologoczny i kulturowy. Cudzoziemiec był wszystkim. Konieczne było nawet używanie obcego

alfabetu, a libijski poza swą arabską wersją musiał posiadać wersję obcojęzyczną. „Obywatel libijski nie posiadał nawet życiowego minimum,ludzie mieszkali w slumsach i pod namiotami choć ziemia nasza kryje w sobie olbrzymie bogactwa i ropę naftową przelewana do Europy...” (As Sadaka, nr 32, kwiecień 1982, s. 31). Po 40 latach rządów Kaddafiego nad Libijską Arabską Dżamahiriją życie społeczeństwa libijskiego diametralnie się zmieniło. Libia stała sie najbardziej rozwiniętym pod każdym wzgledem krajem w Afryce. Nastąpił gwałtowny rozwój gospodarczy i społeczny. Objęto szkolnictwem mężczyzn i kobiety, rozwinieta została służba zdrowia. Powstało szkolnictwo wyższe. Zbudowano nowoczesne szlaki komunikacyjne i przemysł przetwórczy. W rozwoju tym uczestniczyły tysiące specjalistów, m.in. z Polski. Zatrudniono wielu lekarzy i pielęgniarek, drogowców, architektów, inżynierów i techników. Bogactwa naturalne, zwłaszcza ropa naftowa, zostały – zgodnie z zapowiedzią Kaddafiego – przeznaczone na rozwój i postęp kraju. Powyższe fakty nawiązują do artykułu Macieja Kijowskiego pt. „Imperialistyczna hipokrycja” (Brzask, nr 10/225, październik 2011). Przez kilkadziesiąt lat wychodził w Polsce miesięcznik kulturalno-społeczny As Sadaka – organ przyjaźni polsko-libijskiej, bogato ilustrowany, kolorowy, 64 str. Wyrazem solidarności polskich przyjaciół z narodem libijskim w dniu upamiętniającym jego walkę o wolność i martyrologię było spotkanie zorganizowane przez Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Libijskiej w Poznaniu z okazji obchodzonego przez libijczyków „Dnia Żałoby”, jakim jest 26 października 1911 Grażyna Dziedzińska, w atrykule pt.: ”Pamięci libijskich bohaterów ruchu oporu” (As Sadaka, styczeń 1991) opisuje to spotkanie oraz martyrologię tego narodu. Przypomina, że tereny Libii zostały zajęte podczas wojny włosko-tureckiej w latach 1911-1912. Miejscowa ludność stawiała desperacki opór wrogowi. Po ostatecznym podboju i spacyfikowaniu kraju Włosi uczynili go swoja kolonią na 30 lat. Jednak walka patriotów libijskich trawała niesutannie, także wówczas, gdy faszystowskie jednostki włoskie rozpoczęły kampanię zmasowanego terroru. Włoscy faszyści torturowali i likwidowali uczestników ruchu oporu. Obcinali im ręce „aby nie chwytały za karabin”, dokonywali pokazowych egzekucji „aby złamać innych”. 26 października 1911, tj. Wkrótce po napaści na Libię, Włosi wywieźli statkami tysiące libijskich patriotów, po których słuch zaginął. Naród jednak nie zapomniał swych bohatrów. Dzień ten, jako „Dzień Żałoby” obchodzony jest nie tylko w Libii, ale także w Polsce. Tak było jeszcze w 1991 r. Spotkanie to zgromadziło tłum poznaiaków. Jak się okazało żądnych także wszechstronnej wiedzy o Libii. Jak się okazało rok 1991 był formalnym końcem przyjaźni polsko-libijskiej. Stefan Wachowiak

9

POLSKA

BRZASK

Marzec 2012

Dziki kraj W czasie sławetnej „afery hazardowej” wywołanej przez prominentów Platformy Obywatelskiej, Panów Chlebowskiego i Drzewieckiego słynnym stało się określenie dziki kraj. Tak, tak właśnie określił swój własny kraj Pan Drzewiecki, który udzielił wywiadu TVP, w trakcie pobytu na Florydzie. Oczywiście po powrocie do Polski zaprzeczył swojej własnej, publicznej wypowiedzi, lecz cóż, taka jego uroda, jak trafne określenie. Bo tak naprawdę to uważam, że żyjemy w dzikim kraju i solidaryzuję się z wypowiedzią Pana Drzewieckiego. Ale przejdźmy do meritum sprawy. Jak informuje fakt.pl ”Posłowie w ekspresowym tempie przyjęli ustawę pozwalającą im pobierać jednocześnie pieniądze z Sejmu i emeryturę. Niektórzy łącznie dostają prawie 20 tys. zł miesięcznie. Andrzej Gałażewski z Platformy Obywatelskiej w ubiegłym roku dostał 78 tys. zł emerytury. Miesięcznie dostawał więc 6,5 tys. zł. To maksymalna emerytura, jaką może wypłacać ZUS. Do tego otrzymywał 12,5 tys. zł sejmowej pensji. „Mam jakieś 2,7 tys. zł na rękę. To nie jest moja wina, że mam więcej emerytury jak inni. Pracowałam bardzo dużo, często nawet na półtora etatu – mówi Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Krystyna Grabicka.” Jak podaje portal, Grabickiej jest przykro, że Polacy mają tak niskie emerytury. Portal powołuje się też na przykład Henryka Gołębiewskiego z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Żona Posła była nauczycielką. Co miesiąc dostaje nieco ponad 500 zł emerytury. Gołębiewskiemu ZUS przelewa 4,9 tys. zł miesięcznie” /za portalem fakt.pl/. Wielki rządowy program PO okazał się fikcją, a tysiące /miliony?/ Polaków nadal jest na bezrobociu. Chociaż jeszcze trzy lata temu politycy obiecywali pracę dla tysięcy starszych Polaków, to na zapowiedziach się skończyło. Chodzi o program Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej „Solidarność pokoleń 50+” przyjęty w 2008 roku. Zakłada on, że do 2013 roku na rynku pracy będzie zatrudnionych co najmniej 40 % pracowników w wieku od 55 do 64 lat. W praktyce projekt okazał się mało skuteczny, a wielu pracodawców nigdy o nim nie słyszało – informuje organizacja Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej. Jaki są główne założenia programu? Ma zachęcić pracodawców do zatrudniania m.in. poprzez zwolnienie ze składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W razie choroby pracownika powyżej 50 roku życia, pracodawca wypłaca wynagrodzenie jedynie za 14 dni zwolnienia chorobowego w roku, za pozostałe dni płaci ZUS. Z programu finansowane są też koszty szkoleń organizowanych przez pracodawcę dla 50-latków. Eksperci podkreślają, że chociaż założenia i cele są słuszne, to jak zawsze w Polsce, problemem stała się sprawna realizacja. Urzędnicy nie podołali obowiązkom.

10

Jak dotąd brakuje efektywnych form aktywizacji zawodowej, a środki z Funduszu Pracy przeznaczone na wdrożenie programu, nie są należycie wydatkowane. Z 7,3 mld zł wydanych na projekt, tylko 2,3 mld zł przekazano na bezpośrednią pomoc osobom powyżej 50 roku życia – twierdzą Pracodawcy RP. Ale nic to. 1 października br. weszła w życie ustawa zmuszająca seniorów do odejścia z pracy. Jak podaje „Rzeczpospolita” to 4,9 mln osób pobiera w Polsce emerytury z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a 50 tys. seniorów musi odejść z pracy, jeśli chce pobierać emeryturę. Więc jak to jest ? Posłom wolno, a robolom nie ? I jak tu wierzyć rządowi PO /byłemu i obecnemu/, że w Polsce panuje równość i demokracja /o sprawiedliwości nawet nie wspominam/. Oceniając powyższe, pozwalam sobie stwierdzić, że w Polsce panuje demokracja ale kapitalistyczna, a co do równości, to jak twierdzi mój znajomy – równość panuje tylko na cmentarzu, bo wszyscy kiedyś tam trafią. A nie można prościej, z korzyścią dla kraju? Dopracowałeś się emerytury i chcesz pracować dalej – to pracuj. PŁAĆ TYLKO UCZCIWIE PODATKI, TO PAŃSTWO I TY BĘDZIECIE MIELI KORZYŚCI. Ale to jest za trudne. Niech lepiej ludzie dogorywają na żebraczych rentach i emeryturach, bo po co mają sobie dorobić ? Niech lepiej sobie przeszukują śmietniki. Tam jest miejsce biedaków. Dlaczego ludziom z potężnym doświadczeniem zawodowym nie pozwala się pracować, gdy tego chcą i mają do tego siłę. Czy nasi wybrańcy w Sejmie i Izbie Dumania nie widzą tego? Pracodawcy bardzo chętnie zatrudnią ludzi z praktyką /doświadczeniem/, ale młodzieży już nie bardzo /brak doświadczenia zawodowego/. I tak były – obecny rząd PO tworzy szara strefę, bo seniorzy i tak będą pracować, przy swoich głodowych emeryturach i rentach. Każdy pamięta jak niedawno temu Premier Tusk z Ministrem Finansów Rostowskim dumnie prezentowali zieloną wyspę /Polska/ wśród upadłej Europy, gnębionej recesją i narastającym kryzysem. Dzisiaj z tej dumnej pozy nie pozostało nic. Myślę jednak, że tutaj się mylę, bo z tej pozy pozostała „duma i pewność siebie”. Bo jak można traktować expose Premiera, który z dumą oświadcza, że rząd fachowców jest niczym w porównaniu z rządem „zderzaków”. Nic dodać, nic ująć. Wypowiedział się fachowiec, który przez pierwszą czteroletnią kadencję uczynił z Polski, kraj mlekiem i miodem płynący. Fachowiec, który doprowadził do rozkwitu PKP, rozbudowy sieci autostrad, stworzeniu nowych miejsc pracy szczególnie dla wykształconej młodzieży, rozbudowy sieci w miarę tanich mieszkań dla powstających rodzin, godzi-

Marzec 2012

BRZASK

wych podwyżek dla ludzi pracy czy ustabilizowania służby zdrowia. Ale Premier ma na to lekarstwo wraz ze „zderzakami”. Pracodawcy zapłacą większą składkę rentową za swoich pracowników, z rachunkiem za energię elektryczną zapłacimy abonament RTV, obetnie się zarobki /za wyjątkiem rządzących i ich kolesiów w radach nadzorczych/ dla Polaków, podniesie się ceny za paliwo, żywność, media, żłobki, przedszkola, wodę, wywóz śmieci itd. I w ten sposób Premier i „Rząd Zderzaków” wyprowadzi kraj na prostą, kosztem całego społeczeństwa. A co ma zrobić obywatel, który ma prąd, komputer /korzysta z telewizji internetowej/, a nie posiada telewizora? Za co użytkownicy płacą abonament za telewizję kablową czy satelitarną, które podają sygnał telewizji publicznej. Czy mają płacić podwójnie? Wstyd! W XXI wieku Polacy płacą za posiadanie telewizora, a nie za nadawany program. I tu wpadł mi do głowy pomysł na zwiększenie budżetu. Panie Premierze! Proszę zastanowić się nad nałożeniem haraczu na posiadaczy pralek, lodówek, kin domowych czy komputerów. Przecież to luksus, a zresztą ulgę za Internet i tak Pan zabierze. Może się mylę, ale obserwując majstrowanie np. przy ustawie o osobach niepełnosprawnych dochodzę do wniosku, że w naszym kraju najlepiej być alkoholikiem albo narkomanem. Przypadłości te nazywane są CHOROBĄ SPOŁECZNĄ, za które z urzędu dostaje się rentę na stałe. Reszta roboli /przepraszam za określenie/, która ma renty nich się boi. W każdej chwili, lekarz orzecznik ZUS może stwierdzić, iż kręgosłup uległ samoist-

HISTORIA

nej naprawie, a ręka czy noga odrośnie w niedługim czasie. I tak trzymać. Wspólnie wydobędziemy kraj z kryzysu. Kierując się jednolitym prawem unijnym /za wyjątkiem Grecji, gdzie słowo „podatek” dla państwa jest słowem nieznanym dla Greków/, każdego obywatela traktujemy z szacunkiem i godnością, bo jest CZŁOWIEKIEM. I właśnie w Polsce jest to szczególnie przestrzegane. W zakładach karnych przebywają tysiące osób skazanych za alimenty czy za kierowanie po użyciu alkoholu, np. rowerem. I cóż Ci skazani tam robią? Ano nic! Oglądają telewizję, nudzą się na potęgę, otrzymują zróżnicowane posiłki o większej ilości kalorii jak tysiące rodzin polskich, czy nasze głodujące dzieci. Dlaczego tych ludzi nie można skierować do pracy np. przy oczyszczaniu miast, rowów melioracyjnych, wiatrołomów, itd. Oczywiście za wykonaną pracę należy zapłacić, a zarobki przeznaczyć na zaległe alimenty czy grzywny. Rozwiązanie takie przyniesie wszystkim korzyść. W więzieniach będzie miejsce dla skazanych za ciężkie przestępstwa, rozładuje się zagęszczenie cel /patrz skargi osadzonych/, dochody więźniów przeznaczy się na zaległe alimenty, grzywny czy koszty utrzymania, miasta będą czyste, itd. Nasze państwo jest jednak bogate i woli trzymać takich osobników na nasz koszt, bo oni muszą być osadzeni i karmieni za darmo w godziwych warunkach. A my, a głodne dzieci? Czy też mamy godziwie nie dojadać i godziwie mieszkać w niedogrzanych mieszkaniach, za które płacimy?

P r z e kl ę t y s o j u s z burżuazyjno-faszystowski

Polska prawica słynie na świecie z najdurniejszych pomysłów jakie mogą człowiekowi przyjść do głowy. Wystarczy wspomnieć o pomyśle zrobienia Jezusa Chrystusa królem Polski, który to całkiem niedawno był żywo w szeregach prawicy dyskutowany. Pomysł ten, dość żenujący i dla postronnych humorystyczny, odszedł póki co do lamusa. Prawica wymyśliła nam innych idoli. Jako, że Pinochet jest za daleko, sięgnięto do historii Polski, a mianowicie najhaniebniejszej jej karty. I tak naszymi idolami zostali "żołnierze wyklęci". Społeczeństwo nie ma zielonego pojęcia kim byli ci "wyklęci" i przez kogo zostali wyklęci. Nic nie szkodzi. Są bohaterami i już! W ten sposób do panteonu świętych katolicko-narodowych dołączyli hitlerowscy kolaboranci, mordercy kobiet i dzieci oraz całe przedwojenne faszystowskie ścierwo. Kiedy hitlerowskie Niemcy zostały pokonane, a Europa wyzwolona, naród polski stawał do odbudowy fabryk, szkół, dróg i wszystkiego tego co zostało przed najeźdźców zniszczone. Niestety

Ryszard Leparowski

żadne zabiegi i najwytrwalsza praca budowniczych Polski Ludowej nie mogły przywrócić życia milionom zamordowanym przez okupanta. Żaden trud nie mógł odwrócić historii lat ubiegłych. Po milionach rozstrzelanych, zakatowanych i zamordowanych na ulicach, w katowniach i krematoriach Oświęcimia i innych hitlerowskich obozów zagłady pozostała pamięć i przestroga. W tych właśnie najtrudniejszych latach odbudowy i powrotu do normalności przyszło narodowi polskiemu stawić czoła kolejnemu wrogowi. Wrogowi podstępnemu i równie brutalnemu jak poprzedni – rodzimym pogrobowcom Hitlera, czyli bandom siejącym śmierć, które obecna propaganda nazywa "żołnierzami wyklętymi". Byli to członkowie skrajnie prawicowych bojówek leśnych działających na terenie Polski od okresu okupacji hitlerowskiej, których nadrzędnym celem była walka z oddziałami partyzanckimi współpracującymi z Armią Radziecką. Tak wygląda sprawa w wersji oficjalnej. Oczywiste jest, że przemilczane

11

HISTORIA

BRZASK

zostały szerokie kontakty "wyklętych" (szczególnie Narodowych Sił Zbrojnych) z Gestapo. Bandyci z NSZ, wywodzący się z przedwojennego ONR i Falangi, szybko znaleźli wspólny język z podobnymi sobie zbirami z Gestapo. Nowi "bohaterowie" to między innymi Romuald Rajs – dowódca oddziału, który dokonywał rzezi na prawosławnych mieszkańcach tak zwanych Kresów, odpowiedzialny za mord na 31 furmanach (zarżniętych siekierami). Na początku 1946 roku z jego rozkazu we wsiach Zaleszany, Wólka Wygonowska, Zanie i in. zamordowano ok. 50 cywili (nieuzbrojonych, również kobiet i dzieci). Oczywiście nie są to jedyne zbrodnie Rajsy, nie wiadomo ilu z nich nie udało się mu udowodnić. W latach kolejnych ukrywający się, aż wreszcie zatrzymany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i skazany wyrokiem sądu na karę śmierci, którą wykonano w 1950 roku. W 1995r uniewinniony przez "niezawisły" sąd, który uznał pacyfikowanie wsi za walkę o niepodległość Polski. Nie doczekał się, jak znany morderca powojenny Łupaszka-Szendzielarz, odznaczenia państwowego. Oprócz napadów na członków Partii i żołnierzy radzieckich i LWP, zajęciem "wyklętych" były mordy na osobach pochodzenia żydowskiego i nie-polskiej ludności tzw. Kresów. Za cel swoich ataków, faszystowskie bandy, obierały często ludność cywilną, a po dokonaniu mordów przystępowały do grabieży. Większość z nich została w kilka lat po wojnie schwytana i skazana, nieliczni znaleźli schronienie w państwach kapitalistycznych (oczywiste podobieństwo do losów hitlerowskich zbrodniarzy). Ci ludzie są w kapitalistycznej Polsce bohaterami. Są bohaterami kapitalizmu, antykomunizmu i mają nawet własne święto. Zasadnicze pytanie powinno brzmieć – dlaczego obserwujemy w ciągu ostatnich kilku lat, tak dynamiczny rozwój ruchów faszystowskich i dlaczego tak gorliwie przykłada do tego rękę rząd? Nie może dziać się to bez przyczyny. Jest to przede wszystkim kolejny etap parszywej walki propagandowej, której celem jest zakłamanie historii Polski Ludowej. Panująca burżuazja jest w stanie posłużyć się każdym kłamstwem aby wszcząć kolejny atak na komunizm. Z drugiej strony, umizgi burżuazji w stronę ruchów

Marzec 2012

faszystowskich to kolejny przykład tego, że burżuazja i faszyzm uzupełniają się wzajemnie. Burżuazja potrzebuje faszyzmu, a faszyzm potrzebuje burżuazji. Faszystowska propaganda, bazująca na najpodlejszych kłamstwach i najniższych instynktach była, jest i będzie przydatna burżuazji w celu odciągnięcia uwagi społeczeństwa od spraw istotnych. Dlatego kapitaliści będą wskrzeszać faszyzm w dogodnych dla siebie momentach, tak długo, jak będą istnieć. Szczególnie teraz, w czasach potężnych kryzysów systemu kapitalistycznego i zaostrzającej się walki klasowej, sojusz burżuji i faszystów jest doskonale widoczny. Przykładem może być sfaszyzowanie burżuazyjnego święta 11 listopada, którego tzw. obchody są obecnie wykorzystywane jako pokaz siły obozu katolicko-narodowo-faszystowskiego. Wyniesienie bandytów "wyklętych" na ołtarze to również kolejny etap wychowywania młodego pokolenia w duchu nacjonalizmu i antykomunizmu. W sytuacji, gdy w szkołach średnich liczba katechetów przekracza liczbę nauczycieli fizyki czy chemii, tego typu działania potwierdzają fakt upadku szkolnictwa. Już gimnazjaliści nie uczą się o Rewolucji Październikowej, która w najnowszych podręcznikach nazywana jest "przewrotem bolszewickim". Niejeden maturzysta nie ma pojęcia kim byli Marks czy Lenin. Nie wie niczego o ich wkładzie w rozwój nauki, filozofii, czy o ich oddziaływaniu na przeobrażenia wieku XIX i XX. Jeśli nawet coś słyszał to tylko stek kłamliwych oszczerstw. Tak burżuazja wychowuje sobie rzesze posłusznych niewolników, którzy zamiast walki o swoje prawa będą koncentrować swoje poglądy wokół walki z wyimaginowanymi wrogami, których serwuje im faszyzm. Tutaj zarysowuje się obszar działania dla partii robotniczej – edukacja młodzieży, wskazanie młodzieży prawdziwego wroga ludzkości jakim jest kapitalizm. Wskazanie prawdziwej przyczyny ubóstwa i nędzy. Wytłumaczenie, że wrogiem robotnika polskiego nie jest robotnik niemiecki czy rosyjski ale polski, niemiecki czy rosyjski burżuj. Szymon Merec

Rosyjski Rząd Tymczasowy i jego odezwa „Do Polaków” Wybitny polski historyk profesor Antoni Czubiński odnosząc się do przełomowych wydarzeń politycznych w Rosji, które miały miejsce w tym kraju na początku 1917 r. pisał w jednej ze swoich licznych prac: „w marcu 1917 r. w Rosji wybuchła rewolucja. Masy ludowe wystąpiły przeciw uprawianej przez carat polityce głodu, ucisku i wojny. Sytuację rewolucyjną postanowili wykorzystać przywódcy burżuazji rosyjskiej. Opanowana przez nich Duma wysunęła żądania przeprowadzenia reform, ogra-

12

niczających samowładztwo cara. W tej sytuacji 11 marca (26 II wg starego kalendarza) 1917 r. car Mikołaj II wydał dekret rozwiązujący Dumę Państwową; posłuszni do tej pory posłowie w tym przypadku nie podporządkowali się. Duma kontynuowała swą działalność; 12 marca (27 II) wyłoniła Komitet Wykonawczy, który przekształcił się w niezależny od cara Rząd Tymczasowy. Aresztowano ministrów rządu carskiego, wypuszczono więźniów politycznych, zapowiedziano reformy,

Marzec 2012

BRZASK

a zarazem kontynuowanie wojny. Przewrót został poparty przez sojuszników Rosji i szybko ogarnął inne miasta. W dniu 15 marca (2 III) zmuszono cara Mikołaja II do abdykacji. Dynastia Romanowów upadła po 304 latach panowania. Oficjalne proklamowanie republiki nastąpiło dopiero 14 (1) września tegoż roku. Już 14 marca (1 III) proklamowano swobody obywatelskie i zapowiedziano zwołanie Zgromadzenia Ustawodawczego (Konstytuanty). Rosja stała się republika burżuazyjną”. Inny polski historyk – Norbert Kołomejczyk pisał z kolei: „11 marca 1917 r. (26 lutego wg starego stylu) kierowany przez bolszewików powszechny strajk robotników Piotrogrodu przerósł w zbrojne powstanie. Do robotników zaczęli przyłączać się żołnierze piotrogrodzkiego garnizonu. 12 marca (27 lutego) została utworzona w Piotrogrodzie Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich. Car zrzekł się tronu. Rewolucja zmiotła aparat przemocy, wszędzie zaczęły powstawać rady. Jednakże już w trzy dni później, 15 marca 1917r. burżuazja i obszarnicy utworzyli Rząd Tymczasowy. W ten sposób w Rosji ukształtowała się dwuwładza: Rząd Tymczasowy – organ władzy klas posiadających, oraz rady delegatów robotniczych i żołnierskich – organ władzy proletariatu i chłopstwa”. Abstrahując od powyżej przytoczonych istotnych, wprowadzających do tematu niniejszej publikacji uwag koniecznie należy podkreślić w tym miejscu, że obalony, absolutystyczny carski reżim pozostawił nowemu, „rewolucyjnemu” Rządowi Tymczasowemu swoisty spadek w postaci ogromnej ilości niezałatwionych w należyty, właściwy i z gruntu przyzwoity sposób spraw. Były to sprawy z dziedziny polityki wewnętrznej jak również z dziedziny polityki zagranicznej. Jedną z takich spraw niezałatwionych właśnie należyty, właściwy i z gruntu przyzwoity sposób przez carski reżim w okresie jego wieloletniego funkcjonowania była sprawa polska a konkretnie rzecz ujmując sprawa przywrócenia rozczłonkowanej wówczas Polsce niepodległości państwowej. Tej niepodległości, którą imperialistyczny carski reżim brutalnie, bezpardonowo i bezceremonialnie do spółki z Prusami oraz Austrią zlikwidował u schyłku XVIII wieku. Rzeczą nad wyraz charakterystyczną było, że zanim zabrał głos w sprawie polskiej burżuazyjny Rząd Tymczasowy uczyniła to jako pierwsza w specjalnym Orędziu do Polaków Piotrogrodzka Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich. I tu należy koniecznie z naciskiem podkreślić, że był to pierwszy głos rewolucji rosyjskiej w sprawie polskiej ! 27 marca 1917 r. Rada na specjalny wniosek frakcji bolszewickiej przyjęła uchwałę o następującej i wymownej treści: „Do narodu polskiego! Carat, który w ciągu półtora wieku dławił zarówno naród polski, jak i rosyjski, został obalony wspólnymi siłami proletariatu i wojska. Zawiadamiając naród polski o tym zwycięstwie wolności nad ogólnorosyjskim żandarmem, Piotrogrodzka Rada Delega-

HISTORIA

tów Robotniczych i Żołnierskich oświadcza, że demokracja w Rosji stoi na stanowisku uznania samookreślenia politycznego narodów, i oznajmia, że Polska ma prawo do całkowitej niepodległości pod względem państwowo – międzynarodowym. Przesyłamy narodowi polskiemu swe bratnie pozdrowienia i życzymy mu powodzenia w oczekującej go walce o wprowadzenie w niepodległej Polsce demokratycznego republikańskiego ustroju”. Piotrogrodzka Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich w swoim Orędziu do Polaków z 27 marca 1917 r. w dobitny sposób, jasno i bez jakichkolwiek zastrzeżeń potwierdziła prawo Polski i ówczesnego narodu polskiego do całkowitej, autentycznej i faktycznej niepodległości. Nasuwa się w tym miejscu zasadnicze pytanie – jak zareagował reprezentujący przede wszystkim burżuazję rosyjską i rosyjskich obszarników Rząd Tymczasowy na ten krok uczyniony ze strony politycznego konkurenta? Należy się zgodzić z opinią wyrażoną przez profesora Janusza Pajewskiego, który stwierdził, że: „Odezwa Rady Delegatów Robotników i Żołnierzy skłoniła drugą władzę ówczesnej Rosji, Rząd Tymczasowy, do zabrania głosu w kwestii polskiej. Milczenie było niepożądane, musiałoby bowiem wywołać w świecie wrażenia, iż wolność Polski, a raczej mówiąc szerzej wolność narodów uciemiężonych, leży na sercu tylko ugrupowaniom rewolucyjnym, natomiast burżuazja rosyjska przechodzi nad ta sprawą do porządku. Toteż 30 marca 1917 r. Rząd Tymczasowy wydał do Polaków własną odezwę”. Odezwę Rządu Tymczasowego Do Polaków z 30 marca 1917 r. otwierały następujące mocno zahaczające o patos słowa: „Polacy! Dawny polityczny rząd Rosji, źródło waszej niewoli a naszego rozbicia, upadł na zawsze. Uwolniona Rosja uosobiona przez upełnomocniony przez nią rząd prowizoryczny, zasyła wam pozdrowienia braterskie. Woła ona was do życia i do wolności. Stary rząd czynił Wam kłamliwe obietnice, które wprawdzie mógł dotrzymać, ale których dotrzymać nie chciał” stwierdzano w dokumencie oskarżając przy tej okazji obalony carski reżim o stosowanie względem Polaków przez wiele lat polityki przesiąkniętej cynizmem, kłamstwem i obłudą. W dalszej części dokumentu jego autorzy krytykując tzw. Akt 5 listopada podkreślali z aż nazbyt wyczuwalnym skrajnie antyniemieckim i antyaustriackim nastawieniem w tle, że: „państwa centralne wyzyskały jego błąd (carskiego reżimu – przyp. R. R.), ażeby wasz kraj zaokupować i zniszczyć. W wyłącznym zamiarze zwalczania Rosji i jej sprzymierzeńców użyczyli Wam iluzorycznych politycznych praw , rozciągających się nie na cały naród polski, tylko na część jego chwilowo obsadzonego terytorium. Za tę cenę chcieli kupić krew narodu, który nigdy nie walczył o utrzymanie despotyzmu. I teraz armia polska nie zechce walczyć pod rozkazami dziedzicznego wroga za sprawę zgniecenia wolności i rozkawałkowania jej ojczyzny” - zaznaczali w Odezwie jej autorzy, według których – co ciekawe polityka uprawiana

13

POLSKA

BRZASK

względem Polaków przez państwa centralne nie różniła się w niczym od tej, którą uprawiał obalony carski reżim. Ten sam cynizm, to samo obrzydliwe kłamstwo i ta sama odczuwalna obłuda. Autorzy dokumentu eksponując swoją otwartą nienawiść do Niemiec i do wszystkiego co z Niemcami im się kojarzyło stwierdzali dalej w swojej Odezwie: „Polscy bracia! I dla was wybija godzina wielkiego rozstrzygnięcia. Wolna Rosja wzywa Was do walki w swoich szeregach o wolność narodu. Naród rosyjski, który zrzucił jarzmo, przyznaje także polskiemu bratniemu narodowi pełne prawo stanowienia o swoim losie według własnej woli. Rząd prowizoryczny, wierny układom ze swoimi sprzymierzeńcami, wiernym wspólnym planom walki przeciwko światu germańskiemu, chciwemu walki, dopomoże do utworzenia niezawisłego państwa polskiego ze wszystkich terytoriów, w których Polacy tworzą większość, jak rękojmię trwałego pokoju w przyszłej, nowo zorganizowanej Europie” - deklarowali uroczyście twórcy Odezwy. Deklaracje Rządu Tymczasowego pomimo uroczystej oprawy brzmiały jednak wyjątkowo enigmatycznie, niejasno, ogólnikowo i po prostu mgliście. Krótko mówiąc – po lekturze dwóch pierwszych akapitów dokumentu nasuwa się jedna, bardzo ważna refleksja. Mianowicie, że autorzy Odezwy co mocno rzucało się w oczy nadużywali działających na wyobraźnię czytelnika pięknych, patetycznych i wzniosłych sformułowań, odwoływali się do haseł wolnościowych i jednocześnie jakby celowo unikali przedstawiania wartościowych konkretów. W trzecim akapicie Odezwy jej autorzy konsekwentnie eksponując swoją antyniemiecką i antyaustriacką postawę umieścili wyjątkowo niepokojącą z polskiego punktu widzenia zapowiedź. Stwierdzali mianowicie wykorzystując przy tym nagle wątek słowiański, że: „państwo polskie, połączone z Rosją wolnym związkiem militarnym, utworzy silny wał przeciw naciskowi państw centralnych na ludy słowiańskie”. Powyższe stwierdzenie stało w jawnej sprzeczności z treścią drugiego akapitu Odezwy gdzie przecież wprost deklarowano, że po pierwsze: „naród rosyjski, który zrzucił jarzmo, przyznaje także polskiemu bratniemu narodowi pełne prawo stanowienia o swoim losie według własnej woli” oraz po drugie, że: „Rząd prowizoryczny (...) dopomoże do utworzenia niezawisłego państwa polskiego”. Czy z dzisiejszego punktu widzenia da się wytłumaczyć ową sprzeczność, która pojawiła się nagle w trzecim akapicie dokumentu? Otóż wydaje się, że tak. Da się ją wytłumaczyć. Po prostu - burżuazyjny Rząd Tymczasowy wzorem tak bardzo ponoć skrytykowanego przez siebie w Odezwie rządu carskiego sprawę polską uważał nadal nie mniej ni więcej, ale za wewnętrzną sprawę rosyjską. Czyli po staremu. Tak jak za czasów Romanowów... To, że rząd Tymczasowy tak właśnie traktował sprawę polską jako ściśle wewnętrzną sprawę rosyjską potwierdza w całej rozciągłości treść

14

Marzec 2012

czwartego, przedostatniego akapitu Odezwy do Polaków . Brzmiała ona następująco: „Wolna Zjednoczona Polska sama określi swoją formę rządu, wyrażając swą wolę w konstytuancie, zwołanej na zasadzie powszechnego prawa głosowania do stolicy Polski. Rosja żywi przekonanie, że ludy złączone wielowiekowym współżyciem z Polską otrzymają w ten sposób zupełne zabezpieczenie obywatelskie i narodowe ich egzystencji. Rosyjska konstytuanta ostatecznie potwierdzi nowy braterski związek. Ona również da swoją zgodę na zmianę terytorialną rosyjskiego państwa , konieczną dla utworzenia Polski wolnej we wszystkich obecnie jeszcze rozdzielonych częściach”. W tym miejscu zaryzykować można stwierdzenie, że autorzy Odezwy najzwyczajniej w świecie w bardzo brzydki i mało elegancki sposób przy zachowaniu formalnej życzliwości faktycznie zakpili sobie z ciężko doświadczonych przez wypadki historyczne mające miejsce szczególnie w wieku XIX Polaków pozbawionych od schyłku XVIII wieku własnego niepodległego i w pełni suwerennego państwa. Bo czyż nie było jawną kpiną z idei niepodległości Polski uzależnienie sprawy granic i ustroju państwa polskiego od ostatecznej decyzji przyszłego parlamentu rosyjskiego?! Ostatni – piąty akapit zamykający Odezwę dowodził jednoznacznie, że pseudorewolucyjny, burżuazyjny Rząd Tymczasowy, który wychodził z założenia, że tylko i wyłącznie jego głos w sprawie polskiej jest wiążący, oprócz pustych obietnic i przymilnego tonu niczego konkretnego ówczesnym Polakom nie oferował: „Polscy bracia! Przyjmijcie dłoń, którą Wam podaje wolna Rosja. Wierni stróże wielkich tradycji przeszłości powstańcie, ażeby rozpocząć epokę odbudowania Polski, niech przyszłą jedność i naszych państw poprzedzi jedność naszych uczuć i naszych serc. Niech apel sławnych zwiastunów Waszej wolności z wzmożoną siłą znajdzie w Was oddźwięk. Naprzód do walki! Ramię przy ramieniu! Ręka w rękę! Za Waszą i naszą wolność!”. Za najlepsze podsumowanie powyższych rozważań niech posłużą słowa przywódcy partii bolszewickiej, tej partii którą wówczas w marcu 1917 r. burżuazyjny Rząd Tymczasowy nie traktował poważnie – Włodzimierza I. Lenina, który reakcyjny w istocie dokument ocenił następująco: „Rząd nasz wydał manifest o niepodległości Polski i naszpikował go nic nie mówiącymi frazesami. Napisali, że Polska powinna znajdować się w wolnym sojuszu wojskowym z Rosją. Właśnie w tych trzech słowach zawarta jest prawda. Wolny sojusz wojskowy maleńkiej Polski z ogromną Rosją jest w rzeczywistości całkowitym militarnym ujarzmieniem Polski. Może on dawać wolność pod względem politycznym – i tak, i tak granice tej wolności określone zostaną przez sojusz wojskowy”. U schyłku marca 1917 r. sprawa polska pozostawała nadal nie rozstrzygnięta... Ryszard Rauba

Marzec 2012

BRZASK

Kal en d ari u m

POLSKA

6 lutego – wielogodzinna debata członków rządu i premiera z internautami. Czechy wstrzymały ratyfikację ACTA 8 lutego – konferencja marszałków województw zachodnich z ministrem transportu o rozwoju infrastruktury kolejowej w Polsce Zachodniej (Wrocław) 8 lutego – rocznica urodzin Juliusza Verne (1828-1905) 11 lutego – na rynek polski weszły papierosy marki Che 11 lutego – komuniści zawiesili na Akropolu transparenty„Precz z dyktaturą monopoli Unii Europejskiej” KKE 11 lutego – 50-lecie amerykańskiej blokady Kuby 12 lutego – Komunistyczna Partia Syrii solidaryzuje się z ofiarami Baszara al-Asada i potępia syryjskie siły rządowe 12 lutego – Liga Arabska chce wysłania sił wojskowych ONZ do Syrii 12 lutego – starcia uliczne i sytuacja pre-rewolucyjna w Grecji. Ateny płoną 12 lutego – Komunistyczna Partia Brazylii solidaryzuje się towarzyszami i robotnikami z Portugalii 13 lutego – Fidel Castro rozmawia z naukowcami 13 lutego – rocznica śmierci Ludwika Waryńskiego (zm. w 1899) 13 lutego – mieszkańcy Mielna zdecydowanie opowiedzieli się przeciwko lokalizacji elektrowni atomowej na terenie ich gminy 14 lutego – Anonymus zaatakowali firmę handlującą gazem łzawiącym 14 lutego – marsz antynaziztowski w Dreźnie 17 lutego – problem handlu bronią i łamania praw człowieka w Południowym Sudanie nie zmniejszył się 17 lutego – Zgromadzenie Ogólne ONZ potępiło Syrię za wielotysięczne masakry 18 lutego – Komunistyczna Partia Indii krytykuje plany rządowe zbudowania Narodowego Centrum Antyterrorystycznego, widząc w tym narzędzie do inwigilacji i cenzury 18 lutego – UNICEF donosi, że 18% populacji w Zimbabwe nie ma dostępu wody pitnej 19 lutego - Dzien pamięci ofiar koscioła katolickiego 20 lutego – strajk okupacyjny pracowników i personelu medycznego szpitala w Kilkis (Grecja) 21 lutego – przywódca PAME w BBC: „Wszyscy jesteśmy Grekami! Robotnicy wszystkich krajów łączcie się!” 21 lutego – towarzysz Komunistycznej Partii Pakistanu Zarteef Khan zginął z rąk talibów w prowincji Khyber 22 lutego – Komunistyczna Partia Australii ogłosiła rozwiązanie australijskiego kryzysu 22 lutego – kolejne aresztowania strajkujących w USA z Occupy Wall Street 22 lutego – MaiC rozpoczęło publikację odpowiedzi na pytania internautów z debaty o ACTA 23 lutego – rocznica urodzin Dra Du Bois (1868-1963), działacza społecznego, komunisty amerykańskiego, ofiary maccartyzmu. 24 lutego – skarb z fregaty „Mercedes” odleciał do Hiszpanii 26 lutego – Komunistyczna Partia Austrii rozpoczęła zbieranie podpisów pod petycją przeciwko rządowemu pakietowi oszczędnościowemu 27 lutego – strajk okupacyjny fabryki w Chicago ocalił pracę robotników 27 lutego – uchwalono w Oklahomie prawo antykobiece 27 lutego – referendum konstytucyjne w cieniu wojny domowej w Syrii 27 lutego – Indie: 100 milionów ludzi wzięło udział w strajku generalnym 28 lutego – kraje UE i Polski wycofują swoich ambasadorów z Białorusi 28 lutego – KBC i Santander chcą fuzji Banku Zachodniego i Kredyt Banku w Polsce 28 lutego – po wybuchu gazu zawalił się budynek w Astrachaniu 2 marca – Serbia otrzymała status kandydata do UE 3 marca – Chiny naciskają na rząd syryjski do rozpoczęcia negocjacji 3 marca – katastrofalne zderzenie dwóch pociągów w Szczekocinach 4 marca – nowym prezydentem Rosji Władimir Putin. Według oficjalnych wyników jego najpoważniejszym kontrkandydatem był G. Ziuganow z Komunistycznej Partii Rosji 4 marca – Anonymus złamali kod dostępu do tajnych danych policji tureckiej w Ankarze. Okazał się nim ciąg liczb: 123456 5 marca – rocznica śmierci Józefa Stalina (zm. w 1953) 5 marca – aresztowano 33 protestujących z Occupy w Wirginii

15

POLSKA

BRZASK

Marzec 2012

5 marca – znaleziono skarb sprzed 2,5 tysiąca lat na Warmii i Mazurach 5 marca – Libijczycy zdewastowali cmentarz wojenny. Grób polskiego żołnierza uszkodzony 6 marca – Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje uzależnić prokuratorów od parlamentu 7 marca – uzbrojone bojówki nowej Libii torturują Afrykańczyków 8 marca – wybuchły dwie afery w Polsce: solna i jajeczna Zachęcam do śledzenia newsów z kraju i ze świata na stronie: https://twitter.com/#!/cpofpoland Zakładka „tweets” zawiera informacje nadesłane przez użytkownika cpofpoland (ang. KPP – Communist Party of Poland). Zakładka „following” - pozwala śledzić informacje od innych organizacji i partii komunistycznych, robotniczych i socjalistycznych na świecie. K. O.

Ap e l d otyczący skre śl e n i a d o ta c j i n a p o m p y b a kl ofe n owe

Apel do wszystkich ludzi sumienia, jeżeli jeszcze gdzieś tacy są. Stała się rzecz dla nas, ludzi z porażeniem mózgowym od urodzenia nieuleczalnie chorych rzecz niepojęta i może przez to straszna. Otóż usunięto lekką ręką i jak zwykle bez oglądania się na ludzi kolejne narzędzie ułatwiające im życie. Narzędzie w postaci dotacji na pompy baklofenowe, które ułatwiają życie ludziom z ciężką postacią porażenia mózgowego. Choroby powstałej najczęściej na skutek źle przeprowadzonej akcji porodowej, która ma wiele postaci najczęściej ciężkich. Pompa baklofenowa ułatwia podawanie domięśniowo leku baklofen, ten zaś podany domięśnioweo ułatwia nie tylko rehabilitację, ale i codzienne poruszanie się a nawet oddychanie. Boli nas to o tyle, że wielu z nas ze względu na stan zdrowia ma kłopoty z poruszaniem się i nie będzie protestować. Wolimy swoją energię spożytkować na codzienną rehabilitację i uśmiechy dla bliskich i przyjaciół. Nie rozumiemy tej decyzji absolutnie, tym bardziej, że wielu z polityków pojęcia nie ma jakim wielkim zadaniem i wyzwaniem jest życie z chorobą... Ten Apel - pisany w imieniu osób z porażeniem przez osobę dzielnie znoszącą właśnie porażenie mózgowe, kochającą życie ludzi i świat - nie jest krzykiem rozpaczy, jest to próba zwrócenia uwagi na nasz problem. Bo dla wielu z nas skreślenie z listy refundacyjnej pompy baklofenowej stanowi dramat, bo wprost przekłada się na pogorszenie i tak trudnej sytuacji życiowej. Nie sztuką jest kopać leżącego. A my po prostu czujemy się skopani przez

urzędników, którzy chyba nawet nie mają pojęcia o naszym istnieniu. O tym, że jedynym naszym dochodem jest często 540 zł renty socjalnej, nie każdemu bowiem sytuacja zdrowotna pozwala pracować. Zaś pompa kosztuje około 30 tysięcy zł, przy czym jej koszt zwraca w ciągu kilku lat. Nie liczymy na litość. Poprzez ten apel chcemy zwrócić uwagę na to, że jako ludzie mieszkający w tym kraju czujemy się jego pełnoprawnymi obywatelami. Chcemy by, choć raz ktoś nas wysłuchał. A jeżeli przynajmniej postara się nas zrozumieć będziemy wdzięczni. Nie utrudniajcie nam i tak trudnego i nie do pozazdroszczenia życia. Pozwólcie nam się cieszyć każdym dniem. Marcin Antoniak Dziennikarz, historyk recenzent księgarski Rzecznik prasowy klubu jesteśmy Aktywni

Publikowane artykuły wyrażają opinie autorów i nie zawsze są zgodne z poglądami Redakcji. Redakcja zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów i nadawania im tytułów. Skład Redakcji: Krzysztof Szwej (redaktor naczelny), Beata Karoń, Piotr Biełło.

Email: [email protected] Komunistyczna Partia Polski skr. poczt. 154, 41-300 Dąbrowa Górnicza. Opłatę za „Brzask” należy wpłacać na konto bankowe Partii z dopiskiem „za Brzask”. PKO BP S.A. Oddział I Dąbrowa Górnicza 28 1020 2498 0000 8202 0183 3995

16